Elita polityczna

Elita polityczna

Elita polityczna na teatralnych deskach,
bierze dziwny udział w teatrze groteska,
prawdziwa to farsa,
argumenty jak z Marsa,
robi różne volty i podchody,
umizgi i dziwne wywody,
rzuca hasłami i cytatami,
czując się literackimi epigonami,
przeżuwając swoje wielkie racje,
daje nam szatańską narrację,
z prawdą wściekle skłócona,
od swego narodu oddalona,
unosi się ponad swoje ego,
naród nic nie rozumie z tego,
życie weszło w kabaretowe progi,
miast dialogów,monologi,
z hasłami populizmu na ustach,
sami nie wierzą w swoje gusła,
życie to nie przedstawienie teatralne,
czy jakieś dziwaczne byty wirtualne,
ludzie pragną zwyczajnego spokoju,
a nie ciągłego o wszystko boju.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Szatańska indoktrynacja

Szatańska indoktrynacja

Diabeł opanował nasze dusze i domy,
spycha łokciami dobro i prawdę,
pod różnymi postaciami wcielony,
zaszczepia w ludziach pogardę.

Nie pozwala na oddech świeży,
wkręca brud w mózgowe zwoje,
swój chaos ciągle szerzy,
otwierając piekieł podwoje.

Przybiera postać polityka,
walczącego o nasze prawa,
lecz sumienie w nim zanika,
zaczyna się czarcia zabawa.

Podporządkowuje rzesze ludzi,
wymuszając swój tok myślenia,
cynizm i zacofanie budzi,
spycha ufnych do myślowego podziemia.

Niszczy i wszystko opluwa,
sprowadza do absurdu całkowitego,
worek wściekłości rozpruwa,
rozsiewając ataki szału wściekłego.

Krzykami i wrzaskami złość wznieca,
by zagłuszyć sensowne reakcje,
tumult ludzki go podnieca,
więc ciągle podejmuje takie akcje.

Ludzi traktuje przedmiotowo,
otumania swoich popleczników,
wszystkich odbiera groteskowo,
umieszczając w gnijącym śmietniku.

Zatruwa otoczenie swą niegodziwością,
nazywając swe postępki sprawiedliwością.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Dziki świat

Dziki świat

Dzicy ludzie , dziki świat,
w egoizmie zatopiony,
zdegenerowany ludzki kwiat,
władzą i zyskami olśniony.

W szponach posiadania,
zatracają komórki mózgowe,
by dorwać się do władania,
sięgają po dyrdymały nowe.

Moralność z tolerancją w zaniku,
prawo z hukiem łamane,
wywoływanie pozorowanego krzyku,
zachowania nad interpretowane.

Religijność wielce udawana,
fałszem mocno opleciona,
wiara fanatycznie pozorowana,
w kłamstwie głęboko zanurzona.

Ideały wylądowały na śmietniku,
ludzie w nie kiedyś wierzący,
nie mają siły wydać krzyku,
górują człowieczeństwa pogromcy.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Polityczne igrzyska


Polityczne igrzyska

Tam terrorysta morduje ludzi,
zabija niewinne istnienia,
potem przewrót wojskowy niepokój budzi,
nie ma chwili wytchnienia.

W kotle politycznym ciągle wrze,
w jakim kraju,to nieważne,
większość ludzi spokoju chce,
tłumaczenia polityków niepoważne.

Narody marzą o bezpieczeństwie,
o cichym budowaniu swego świata,
lecz w każdym społeczeństwie,
jest grupa która pokój zmiata.

Uważają się za coś lepszego,
dążąc do narzucenia swej woli,
poszukują miejsca swego,
by innych całkowicie zniewolić.

Zdobyć władzę wszelkim kosztem,
fortunę i olbrzymi majątek,
żadne świństwa im nie obce,
robione z miną niewiniątek.

Po zdobyciu władzy i fortuny,
muszą zniszczyć przeciwnika,
by nie zorientowały się tłumy,
więc niech dowód szwindlu znika.

A my,naiwne ludziska,
w amoku głos nagle tracimy
choć brzydzą nas te igrzyska,
wydobyć krzyku nie potrafimy.

Z notatnika koleżanki

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Z opozycji do władzy

Z opozycji do władzy

Sam będąc do rządzących w opozycji,
domagałeś się prawie inkwizycji,
bo oszukiwali i kradli,
niech ich wszyscy diabli,
pod własny zysk robili,
a nam tylko smrodzili,
oszuści i mendy,
jakieś takie przybłędy,
kraj w dupie mieli,
tylko o sobie myśleli.
Teraz my do władzy się dostali,
będziemy super i wspaniali,
wszystkim pokażemy ,
jak patriotyzm czujemy,
wyczyścić musimy i naprawić,
ojczyznę naszą zbawić,
władza nam na to pozwala,
żeby nomenklaturę rozwalać,
obywatelowi pomóc w kłopotach,
co nachrzaniła poprzednia miernota,
spółki musimy obsadzić swojakami,
koniec z zachłannymi burakami,
umocnimy swe władanie,
skończy się opozycyjne ujadanie.
Pora teraz na głos suwerena,
który już prawie głosu nie ma,
bo radio i telewizję mu zabrali,
gębę narodowi zaklajstrowali,
dziennikarze jednej opcji,
drą pasy na tych z drugiej opcji,
nijak się to nie ma z realizmem,
naród reaguje z antagonizmem,
oni w swej nieomylności,
nie widzą swej śmieszności.
jak widać dobra zmiana,
nie rzuca narodu na kolana.
Stop,basta i dość,
wszyscy politycy daliście nam w kość,
spieprzajcie w jasną cholerę,
chcemy mieć spokój choć w niedzielę,
dziennikarze zajrzyjcie w swe czerepy,
przykro,ale głupoty gadacie niestety.
Kiedy z opozycji włazisz do władzy,
przestań chociaż na chwilę kuglarzyć.

Zzu 30 maj 2016 r

Koty mizeroty


Koty mizeroty

Koty spasione,tłuste,
przestały być złotouste,
mizeroty przegnały tłuste koty,
szybko zabierając się do roboty,
obsiadły państwowe spółki
by zajadać z szynką bułki,
wgryzały w co się tylko da,
lecz na więcej ciekła ślina,
media państwowe opanowały
za sądy też się zabrały,
nie będzie im nikt zerkać na pazurki,
bo to naprawdę super kocurki,
są nieomylni w każdej sprawie,
więc naród ma po zabawie,
dali kasę dzieciakom
i chwała nieborakom,
a że nie starczy na to mamony,
trudno,tylko podatnik będzie wkurzony,
koty wiele dobrego zrobić chciały,
tylko jakoś nie umiały,
robiły rajwach wielki
coby przeciwnikom pospadały szelki,
prężyły wątłe muskuły,
niech no tylko podskoczy który,
stawiają się na piedestale,
nie mając do tego podstaw wcale,
drapią,drą się i chuliganią,
przeciwników za owe czyny pomawiają,
uwielbiają brukanie ich godności
robią to bez litości,
nie swoimi łapkami wszczynają zadymy,
mając przy tym niewinne miny,
uważają się za pępek świata,
reszta niech do diabła zmiata,
to ich przemyślana strategia,
chwalą się w swoich mediach,
grzechem największym poniżenie,
i całego narodu skłócenie,
błędy,to tylko opozycja,
ich czeka,na mur inkwizycja,
a mizeroty w aureoli nieomylności,
unoszą się na wyżyny boskości.
Tak to koty mizeroty,
wychwalają swe cnoty…

Zzu 21 maj 2016 r

 

Polityczne szambo

Polityczne szambo

Niejeden uważa się za mądrzejszego,
nie mając do tego powodu żadnego,
kłamie i oszukuje,
często na innych jadem pluje,
dobro narodu ma na sztandarach,
gdyż taka jest jego wiara,
okopany w swych poglądach,
żadnej prawdy nie wygląda.
Siła dla niego wiele znaczy,
kogo bardziej obsobaczy,
niewiele ma to z dobrem narodu,
ważne,żeby on był do przodu.
społeczeństwo może dogorywać,
byle on mógł ciągle wygrywać,
a biedni Polacy,
mają podane na tacy,
że są politycznym smrodem,
głupawym ludzkim odchodem.
Naród który pozwala grać sobie na nosie,
niech się tapla we własnym sosie,
robi się brudno i coś zalatuje,
i paskudny fetor już się czuje,
a kiedy rozum im się obudzi,
będą w łapach onych nadludzi.
Z politycznego szamba trudno się oczyścić,
cud niebywały musiałby się ziścić.

Zzu 14 grudzień 2015 r

Przewrót w Zoo

Przewrót w Zoo

Zwierzęta w Zoo zrobiły naradę.
lew ryknął:kładę wam pod rozwagę,
klatki musimy wszystkie otworzyć,
by na wolności trochę pożyć.
Pantera,brawo;mamy przecież demokrację,
zrobimy starego regulaminu kasację,
wprowadzimy nowe zasady,
zniszczymy stare układy.
Lampart myśli i myśli,
tak,mnie swoboda też się śni,
wszystkie punkty zmienimy
i w innym świecie się obudzimy.
Wszystkie,cicho pisnęła myszka mała,
która ze strachu drżała cała,
ale ja się bardzo boję,
u kotów widzę agresywne nastoje,
powiem też szczerze,
dziwnie zerkają na nas jeże.
Na to kakadu zaskrzeczała,
ona z woliery łba nie będzie wychylała,
bo zimno i niebezpiecznie,
a tutaj jest bajecznie,
anakonda też zbudziła się w terrarium,
czy ktoś mówił o akwarium,
ja się tam nie przeprowadzę,
wam też tego nie radzę
i po co tak głośno wrzeszczycie,
niedźwiedzia obudzicie.
Małpy oszalały z zachwytu,
teraz dorwą się do dobrobytu,
banany żreć będą garściami,
nie przejmują się głupotami,
że one nie rosną tam na drzewach,
tylko gdzieś jechać po nie trzeba.
Lew się obruszył,dość tej paplaniny,
siedzimy tu od godziny,
będzie tak jak zechcę,
trzeba wyjść na powietrze,
słabi niech sobie radzą sami,
przecież nie będziemy płakać nad myszami.
Jak mówili,tak zrobili,
większość zwierząt utrupili,
jedne z głodu wyzdychały,
inne się pozażerały
a i lew też niezadowolony,
wrócił do klatki skruszony,
całkiem inne wizje miałem,
a co innego zastałem.
Tak kończą się przewroty
kiedy niszczy się przyjęte cnoty.

Z notatnika koleżanki N

Demolka

Demolka

Jeden drugiego nie rozumie,
bo już wielu tego nie umie,
swoje racje artykułujemy,
sensu nawet nie czujemy,
byle nasze było na wierzchu,
od rana,aż do zmierzchu,
w jednym języku rozmawiamy
ale potrzebę tłumacza mamy.
Polak w rozmowie z Polakiem,
siedzi na nim okrakiem
wali swymi głupotami,
niby to argumentami,
polityk w dyskusji z politykiem,
tworzy polemiki dzikie,
że to niby dla dobra ojczyzny,
ponosi wszelkie blizny,
lecz kraj w wyniku ich działania,
ma coraz więcej do naprawiania,
wszyscy z nienawiści się wyrżniemy
i według nas święci pozostaniemy,
kraju z niczego nie naprawimy,
tylko większe rozłamy zostawimy,
przyjdzie nam się na dno stoczyć,
na kogo wtedy będziemy psioczyć,
zdemolujemy sami wszystko
i zniknie nasze mrowisko.

Z notatnika koleżanki N

Manipulacje

Manipulacje

Manipulacje,manipulacje,
pokrętne dyplomacje,
poskręcały narody,
wszyscy lecimy w zawody,
kto ma rację,a kto nie,
kto bardziej upasie się,
nachapie i dorwie do władzy,
a my jesteśmy nadzy,
kręcą nami redaktory,
oszukują prokuratory,
politycy zatonęli we frazesach
pomysłu nie potrafią wykrzesać,
by narody nie waliły się po pyskach
i skończyły się dominacji igrzyska.
Garstka szaleńców i oszołomów,
chce zrobić szambo z naszego domu,
my dalej w manipulacjach się topimy,
żadnej prawdy nie ujrzymy,
choć nas miliony i miliardy,
nie umiemy zniszczyć tej pogardy,
musimy się szybko zjednoczyć
i batalię kanaliom wytoczyć,
inaczej się sterroryzujemy,
krwią świat zalejemy,
ziemię całą unicestwimy,
gruzy po sobie zostawimy.

Zzu 16 listopad 2015 r