Czemu ? No czemu ?

Czemu ? No czemu ?

Jestem jakaś popierdółka,
niższa,pewnie dolna półka,
kobitka specjalnej troski,
z jakiejś zapyziałej wioski,
oderwana od dojnego koryta,
która nie rozumie co czyta,
baba najgorszego sortu,
nie ma prawa do kawałka tortu.
Czemu władza do mnie z pogardą,
obrzydzeniem i wzgardą?
Za lata pracy dla ojczyzny,
dorobiłam się zmarszczek i siwizny,
mam teraz potulnie pokutować
i na nic nie pyskować,
gębę winnam trzymać na kłódkę,
bo stworzą mi hakową aktówkę.
Sprowadzona do poziomu piwnicy,
teraz też pytam pewnie po próżnicy,
Czemu ? No czemu ?
mam rezygnować z poprawy życia dla jakiegoś wydumanego systemu ???

Zzu 25 styczeń 2017 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Kurnik rodzimy

Kurnik rodzimy

W naszym rodzimym kurniku,
wiele wrzasku i krzyku,
ważny kogut z rana pieje,
walcząc o swe przywileje,
było już trochę kogucików,
którzy mieli władzę w kurniku,
jednego gospodarz trafił w kuper
i skończył wywarem na zupę,
drugi piał ile wlezie,
kończąc pieczenią w majonezie,
trzeci w szale swej racji ,
wylądował jako udko do kolacji,
czwarty za brak umiaru z alkoholem ,
karnie pływał z makaronem w rosole,
piąty będąc wrednym cynikiem,
został de volaillowym kotlecikiem,
szósty za młódkami się oglądał,
więc na świat z sałatki spoglądał,
przygnieciony świeżymi warzywami,
nie był kuszony apetycznymi kuperkami,
siódmy w gulaszu wylądował,
bo zbytnio mamoną się interesował
inny nadęty kurak z piersią do przodu,
marzył o przywództwie kurzego narodu,
skończył w farszu do pierogów.
Każdy bufon miast gnać jak koń rączy,
często bardzo źle swój bieg kończy.

Z notatnika koleżanki N

Tylko po co ??

Tylko po co ??

Każdy naród zbudowany jest z zalet i wad,
lecz jeden dla drugiego potrafi być jak kat.
Wylewa na przeciwnika pomyje,
niech zdechnie,niech zgnije,
kiedy pomyj brakuje,
jeden na drugiego szczuje,
rozbić,zagryźć, skłócić
i do szamba gnoja wrzucić,
to cel główny oszalałego Polaka,
żeby roznieść przeciwnika na hakach.
Nienawiść nam się rozpanoszyła,
mściwość i zemsta zwyciężyła,
jak zaraza wylazły te potwory,
z otwartej puszki Pandory.
Skończyło się człowieczeństwo,
zapanowało okrucieństwo.
Jeden drugiemu ręki nie poda,
traktując jak śmiertelnego wroga,
będąc teraz całkiem szczery
i to tylko dla chwilowej kariery!
Patrzenie w przyszłość jest zasnute,
w ciężkie buciory obute,
bo zadeptanie przeciwnika,
nie zwalnia bezpiecznika,
trzeba mieć wszystkie trofea,
bo tylko dobra jest ma idea!
Kiedyś rozliczą nas pokolenia,
bez najmniejszego serca drżenia,
będą zachowaniem naszym wstrząśnięci,
wyrzucą z historycznej pamięci,
pogrzebią na dziejów śmietnisku
i nie pomoże żaden arcybiskup,
że rządziła nami hołota,
cymbały i wielka głupota,
rozpasana nietolerancja
i wszechwładna arogancja,
slogany fruwały wyświechtane,
ideały zostały rozdeptane.
Jeszcze w uszach mi dzwoni ,
że to nie my ,to oni…
nikt nie zliczy moralnych strat,
z powodu naszych durnych wad.
Żaden mędrzec stada nie oświeci,
kiedy populizm do narodu leci ,
tylko po co , tylko po co,
kiedy gwiazdy na niebie jeszcze migocą ????

Z pamiętnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

 

Królowie trzej

Królowie trzej

Trzej królowie nas odwiedzili
i wspaniałe dary przytaszczyli,
mirrę,aby ból zmniejszyć skazańcom,
złoto podarowali swym wybrańcom,
okadzili naród kadzidłem,
potem pokropili kropidłem,
w taki sposób sobie podporządkowali,
tych co się wymądrzali.
Wolność królewska tak wygląda
abyśmy wszyscy byli o jednakich poglądach.

Zzu 6 styczeń 2016 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Tanga żar

Tanga żar

Coś koło północy to było,
niebo na nich się zwaliło,
porwał tanga czar,
spalał pożądania żar,
w tanecznym amoku,
dorównywali sobie kroku,
krew i mózg się gotowały,
erotyczny odlot zapowiadały,
zapomnieli o bożym świecie,
sumienie ich nie gniecie,
w dźwiękach para zatopiona,
a tu jej mąż i jego żona,
patrzą na nich osłupieni,
że publicznie zostali zdradzeni,
tak nie wypada, nie należy,
niektórym z oburzenia włos się jeży,
oni nie myślą pokutować,
oni chcą grzech reanimować.
Czasem tango tak porywa,
iż mamy potem nieoczekiwane żniwa.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Elita polityczna

Elita polityczna

Elita polityczna na teatralnych deskach,
bierze dziwny udział w teatrze groteska,
prawdziwa to farsa,
argumenty jak z Marsa,
robi różne volty i podchody,
umizgi i dziwne wywody,
rzuca hasłami i cytatami,
czując się literackimi epigonami,
przeżuwając swoje wielkie racje,
daje nam szatańską narrację,
z prawdą wściekle skłócona,
od swego narodu oddalona,
unosi się ponad swoje ego,
naród nic nie rozumie z tego,
życie weszło w kabaretowe progi,
miast dialogów,monologi,
z hasłami populizmu na ustach,
sami nie wierzą w swoje gusła,
życie to nie przedstawienie teatralne,
czy jakieś dziwaczne byty wirtualne,
ludzie pragną zwyczajnego spokoju,
a nie ciągłego o wszystko boju.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Ja, babsko….

Ja, babsko….

Ja,babsko z krwi i kości,
mająca we łbie góry różności,
mam wielki ambaras,
bo wszystkie chciałyby gadać naraz,
typowa durna białogłowa,
co to w czaszce mętlik chowa,
wypowiedzieć się musi,
bo zaraz wściekłość ją udusi,
a to, że wszystko do dupy,
nic nie trzyma się kupy,
że szef to kawał gada wrednego,
leń , udający wielce zarobionego,
potem coś musi o rodzinie,
lub politycznej wazelinie,
czy męża zrugać na całego,
coby nie uważał się za idealnego,
słowo też o wychowaniu
i dzieciątek zachowaniu,
potem na koleżanki czas,
bo kochane baby siła w nas,
a wieczorem trza z humorem,
pogawędzić z adoratorem,
trochę erotyki rozpylić,
by życiowy trud umilić,
w głowie też mam,
wyuzdany erotyczny plan,
to tylko drobne przykłady,
które lęgną się w głowie baby.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Bunt plemników


Bunt plemników

Oburzone plemniki się zebrały
i głośno naradzały.
Politycy to szuje,
parlament nami się nie interesuje,
tylko zygota i zygota,
a z nią tylko zgryzota.
Kochani mamy tylko cel jedyny,
aby poczęły się dzieciny,
podniecone się rozszalały,
do jajeczka by się już dorwały,
czy to na płytce petriego,
czy z figlowania naturalnego.
Jednym i drugim się udało,
nowe życie szybko powstało,
lecz tylko jedno było honorowane ,
a drugie przez innych opluwane,
nic z tego nie rozumiały,
przecież podobny cel miały.
Zaczęły spory między sobą,
które lepszy żywot wiodą,
tłukły się wiciami po łebkach
i rozgorzała walka wściekła.
Jeden wrzasnął -nie dajmy się skłócić
i na boczny tor wyrzucić ,
mamy tylko jedno w głowie ,
żeby powstało życie nowe,
musimy stworzyć linię obrony,
żeby żaden z nas nie był zniszczony,
będziemy głośno protestować
i nie damy się wyrugować.
Paragrafy nas nie chronią,
więc powalczymy inną bronią,
koniec z wyścigami do jajeczek,
nie będzie synów ni córeczek,
ubierzemy się w gumowe płaszczyki,
bedą zerowe prokreacyjne wyniki,
odpoczniemy sobie co nie co
aż polityków myśli lepsze oświecą.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Won z Dyzmami

Won z Dyzmami

Dyzma bohater Mostowicza,
geniusz naszych czasów,
ma nie tyko dwa oblicza,
to postać politycznych wygibasów,

Co to rozumie ludzi  problemy,
ucieka w ich emocje niby,
a tak kochani bez ściemy,
w kiciu gnojek teraz gniłby.

Dyzmów mamy do cholery,
nie zliczysz ich gdybyś chciał,
tej wkurwiającej maniery,
ten i ów zbyt wiele miał.

A my zwykli glusie
stąpający po naszej ziemi ,
jesteśmy ciągle na minusie ,
marząc ,że kiedyś to się zmieni.

Dyzma tu i tam ,
a ja w głowie kociokwik mam,
jaką radę masz na to sam,
wie tyko w niebiosach pan.

Won z Dyzmami ,
szalonymi oszołomami,
teraz na rozumu czas,
by jakaś myśl była w nas.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Pamflecik o chitrym waszeci

Pamflecik o chitrym waszeci

Do miodku dobrać się chciałby każdy miś,
wiadomo to już,nie od dziś,
więc kiedy nadarza się okazja,
zachłannych nachodzi ułańska fantazja,
niektórzy gnają ile sił w nogach,
bo dla bogatych tylko pogoda,
chapie wtedy taki,ile może,
często również w imię Boże,
wielu z nich ciągle biada,
iż zawsze wychodzi na dziada,
bo nie uchodzi by mieli tak mało,
przecież więcej im się należało,
a im mniej pracy w coś ładują,
tym większej gaży oczekują,
znajdą zawsze wytłumaczenie,
czemu,to oni mają mieć wysokie uposażenie.
Bankierzy,prezesi,lekarze,prawnicy,
no i oczywiście wrzeszczący politycy,
byle więcej, byle szybko,
spotkać się ze złotą rybką,
a że rybka często ma plugawe maniery,
im to wisi do jasnej cholery,
kogo się da,oskubać,złupić,omotać,
byle do jego grosiwa się dokopać,
potem ubrać się w szaty mentora,
pouczając że owa metoda jest chora,
że to nieludzkie, że to naganne,
szachrowanie na grosiki marne,
tak nie należy,to trzeba karać
i wszystkim mogłoby się zdawać,
że nasz mentor uczciwie się dorobił,
nikomu najmniejszej krzywdy nie zrobił,
a takie , czy inne jego zachowania,
dla dobra innych to były starania,
olewa, że dla góry swoich pieniędzy,
doprowadził wielu do nędzy,
wszystko potrafi tak zinterpretować,
żeby jeszcze bardziej brylować
i w glorii i w chwale,
kłusować już można do mamony dalej,
ukwiecić się w wielkie frazesy,
aby nie zobaczyli jak skubie ich kiesy,
czyli jeden wielki pic,
prawdy w ich gadaniu nie ma nic,
pod płaszczykiem dobroci serca,
tak wiele cnót właśnie uśmierca,
moralność dawno na śmietniku zdechła,
teraz panoszy się pazerność wściekła.

Z pamiętnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.