Wspólnota dążeń

Wspólnota dążeń

Księżyc szczerzy zęby,
uśmiech nie schodzi mu z gęby,
przysłania oczęta gwiazdka,
zawstydzona widokiem obrazka,
gorącej ziemskiej swawoli,
na którą Zeus przyzwolił,
gdyż Amor ustrzelił oboje,
za chwilkę może być ich troje.

Apollo zerka zniesmaczony,
sam przez Dafne odrzucony,
został tylko z laurowym wiankiem,
pojony winem przez Bachantkę,
bawiąc w orszaku Dionizosa,
chwali bachanalie pod niebiosa.

Ziemska istoto,
Bogom również chodzi o to,
by do bliskości dążyć
i w uczuciach się pogrążyć.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Senne marzenie

Senne marzenie

Poszukaj mnie wśród nocnej mistyki,
przechadzającą się wśród gwiazd,
ubraną w meteorytowe kolczyki,
rozsiewającą kuszący blask.

Stąpającą po mlecznej drodze,
z mgławicami za pan brat,
sunącą po niebiańskiej podłodze,
otwieram swój sekretny świat.

Maluję sny różnymi barwami,
porywam w świat fantazji,
doprawiam tęsknymi nutami
otwierając wrota wyobraźni.

Rankiem rozpływam się bezszelestnie,
zostawiając błogie ukojenie,
każdej nocy z tobą jestem,
to ja twoje senne marzenie.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Pijana życiem

 

 

Pijana życiem

Od wieczora aż do rana,
nakręcona i szalona,
jakbym była zakochana,
dziwnie oszołomiona.

Może,to jednak prawda,
może strzała drasnęła,
a może nieprawda,
tylko wiosną się zachłysnęłam.

To czy ćmo jest powodem,
stan to zachwycający,
wyrażam pełną zgodę,
na ów czar fascynujący.

Mało tego,pragnę by trwał,
wprowadzał dalej zamęt,
w głowie tango grał,
unosił na firmament.

Kołysał w obłokach,
rozpalał ogniki radości,
topił w swych widokach,
ukazując smak błogości.

Pijana życiem ,
kręcę się w zachwycie,
skaczę w niebo radośnie
serce bije coraz głośniej.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Namiętność

Namiętność

Zostawiła ust swoich smak,
na czerwieni jego warg,
wsunęła we włosy dłonie,
piersi musnęły mu skronie,
powietrze zawirowało,
jakby coś stać się miało.

Odsunęła się na moment,
by zajrzeć mu w oczy zamglone,
palce po ciele zsunęła
i dalej by tak brnęła,
tylko on zniecierpliwiony,
porwał w ramiona stęskniony.

Przywarł do jej ust,
ogarnięty pożądaniem,
rozgniatając jędrny biust,
całym swym ciałem.

Rozpalone zmysły,
podsycone namiętnością,
ogniem w oczach błysły,
by chłonąć ją z błogością.

Zerwał ziemskie szaty,
zawładnął zdobyczą,
w laur triumfu bogaty,
w ekstazie oboje krzyczą.

Z pamiętnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

 

 

Me imię to …

Me imię to ..

Proszę szanownego pana,
jestem w płatki kwiatów ubrana,
na ramionach płaszczyk zielony,
z mchów i traw ułożony,
z liściem rabarbaru w dłoni,
od deszczu , on mnie chroni,
budzę do życia pąki i kwiaty,
arsenał kolorów mam przebogaty,
rozsiewam zapachów gamę,
w sercach wprowadzam zamęt,
me imię to wiosna,
radość i nadzieję przyniosłam.

Zzu 16 luty 2017 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Obłudnica

 

Obłudnica

Modły do nieba wznosiła,
prawie świętą już była,
na tacę grosiwo dawała,
grzeszników wzrokiem smagała,
bo nie uchodzi pani miła,
żeby ta ladacznica bez ślubu żyła,
ludzi kochała jak cholera ,
ale zazdrość do kości ją zżera,
co chwilę do kościółka leciała,
a w obelgach do innych nie przebierała,
drwiła sobie z każdego,
kto był zdania odmiennego,
broniła wiary do upadłego,
niszcząc przeciwnika swego,
waliła krzyżykiem po głowie,
takie prawa przyznała sobie,
krzyczała precz z żydami i czarnuchami,
precz z brudasami i bezbożnikami,
sama bardzo o higienę ducha dbała,
tylko o czystości ciała zapominała,
przebywała już w krainie boskości,
nie widząc swej dwulicowości,
stając u bram Piotra Świętego,
nie wpuszczono jej do raju upragnionego,
ze złości wrota wściekłe skopała,
Św Piotra od durni zezwała,
ten wnerwiony już całkowicie,
wrzasnął,czy bogobojne było twe życie?
Trzeba było bez grzechu żyć
a nie w obłudzie tkwić,
o człowieczeństwie mówiąc szczerze
świadczą czyny,a nie pacierze.

Z notatnika koleżanki N

Bajka o naiwnej

Bajka o naiwnej

Jak żeś cudna ma krasnolica,
urodą jej głośno się zachwyca,
oczy twe jak niezapominajki,
jesteś mą księżniczką z bajki,
usta twe kuszą magnetycznie,
obiecują rozkosze erotyczne,
piersi przyciągają mój wzrok,
do szaleństwa już o krok,
pachniesz łąką i fiołkami,
czarujesz świat swymi wdziękami,
poruszasz się tak zalotnie,
straciłem głowę bezpowrotnie.
Ona wierzy,ona słucha,
ona chętnie nadstawia ucha,
tylko biedna nie wie o tym,
że on Don Juana jest pomiotem,
każdą tak uwodzi i czaruje,
bo w wielu kobietach gustuje.
Teraz bajka się urywa,
ona zostaje nieszczęśliwa.

Z pamiętnika koleżanki N

Ala ma kota

Ala ma kota

Ala ma kota,
więc nie dziwota,
że z nią coś nie tak,
ponoć piątej klepki jej brak,
Z elementarza wiedzę brała
murzynka Bambo szorowała,
skóry mu nie wybieliła,
za to abecadło zgubiła,
jeszcze Grzesia spotkała,
piasek zbierać mu pomagała,
a Grzesiu kłamczuszkiem był
o wysyłaniu listu tylko śnił,
tak czy siak,niby tam było,
dziewczę literek się nauczyło,
krzywo bo krzywo,ale pisało,
w króciutkie słówka je układało,
z elementarzem nie było tak źle,
dzieciaki czytać nauczyły się,
pisać od biedy też potrafiły,
choć kaligrafii się nie uczyły,
jaka by to nie była bajka,
czy to pchła szachrajka,
czy kaczka dziwaczka,
cała w buraczkach,
dała ona dzieciakom podstawy,
żeby nie wyrosły na gęgawy,
tylko sprawnie językiem władały,
pięknie pisały i czytały.
Ala ma kota,kot ma Alę,
czytać się nauczyłam i tym się chwalę,
pisać umiem, czytać umiem,
ale czemu ludzi nie rozumiem?
jakbyśmy byli z różnych planet,
nie rozumiemy się wcale.

Z notatnika koleżanki N

Bajka obiecajka


Bajka obiecajka

Siadła przy strumieniu,
oparłszy nogi na kamieniu,
spojrzała w płynącą wodę,
och,gdzie straciłam urodę,
lata młodości uleciały,
a mój urok jakiś przebrzmiały,
z cnotą pozostałam
bo w chłopakach przebierałam.
Mam co chciałam
i się doigrałam,
teraz rozum ma powrócić,
żeby sobie nic nie zarzucić,
obiecuję tu i teraz,
nigdy więcej nie przebierać,
pierwszy facet napotkany,
będzie to mój ukochany.
Nikt w to prawie nie uwierzy,
a tu z dala starzec bieży,
chyba całkiem oszalałam,
że tak niebiosom obiecywałam.
Z góry głos ją strofuje,
wykonanie obietnicy nakazuje,
masz co chciałaś,
rób co obiecałaś!
Staruszek sytuacją zaskoczony,
erotycznie pobudzony,
ku niej szybko się kolebie,
by pomóc jej w potrzebie,
zabrali się chyżo za amory,
a w dziadku żadnej pokory,
ona już ledwie zipie,
on dopiero zaczyna kipieć,
ona całkiem wykończona,
mdleje w jego ramionach,
ostatni dech wydaje
i wita się z innym rajem,
taka piękna,młoda kobita,
z Świętym Piotrem już się wita,
on nie zauważa w miłosnym uścisku,
iż zostaje sam na boisku.
nadal pozostaje niespełniony
i całkowicie niepocieszony,
po co dziewczę mnie zapraszało,
kiedy sił do amorów nie miało.
jam człowiek doświadczony,
w trudnościach wyćwiczony.
Wiek tu nie ma nic do rzeczy,
kiedy kondycja głośno skrzeczy.

Z notatnika koleżanki N

Randka

Randka

Na randkę się wybieram,
migiem szafę otwieram,
a tam nawet ciuchów dość,
może pomoże mi wybrać ktoś,
czy to z owym pasuje,
czy figury nie psuje,
czy włożyć spódniczkę,czy spodnie,
czy sportowo,czy modnie,
już wiem,już się ubieram,
a tu spódnica trach,się rozdziera,
na siłę w nią się wpakowałam,
po diabła tyle się obżerałam,
jak tu teraz mam iść,
chce mi się głośno wyć,
mam wszystkiego dość,
opanowuje mnie złość
na dobitkę torebka jaka,
o ja biedna taka,
jeszcze buciki i fryzura,
żeby nie wyjść na paszczura,
tak długo się stroiłam,
ze trzy godziny się spóźniłam.
On poszedł zniecierpliwiony,
pewnie wściekły i wkurzony,
teraz leżę i ryczę
i wpycham w siebie słodycze.
Gdybym była w ciuchy biedna,
wisiała by suknia jedna,
a tak mam trudne wybory,
żeby podkreślić swe walory.

Z notatnika koleżanki N