Zdrada

Zdrada

Skundlona suka,
z dzieciatym faciem się puka,
on kretyn,ona idiotka,
oboje zdemoralizowani od środka,
egoizmem razem splecieni,
erotyzmem zauroczeni.
Ociekający śliną pożądania,
liczą się tylko ich doznania,
miażdżą po drodze każdego,
kto nie kuma pociągu ichniego.
Ich wrogiem każdy krytyk,
nie tolerują żadnych przytyk,
czy kiedyś pojmą co zrobili,
że w własne dzieci poranili,
iż dziecinństwo dziatek,
wsadzili do swych gatek.

Zzu 27 sierpień 2017 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Pogadajmy

Pogadajmy

Net seksualnością kipi,
a szkoła ledwo zipi,
jedni przeinstruowani,
inni mają wiedzę do bani
i to w czasach postępu i rozwoju,
są tacy,którzy wleką się na końcu konwoju,
lecz właśnie ci gromko krzyczą,
zalewając oponentów ideologiczną goryczą,
iż ich dusze rozbrykane,
będą przez niebiosa pokarane,
swe przekonania wciskają siłowo,
zachowując się nachalnie i obcesowo.
Może więc o seksie pogadajmy,
głowy w piach nie wkładajmy.
Tak w tajemnicy między nami,
czy seksu brakuje wam czasami?
Czy może macie nadmiar wrażeń
i interesują was tylko brewiarze.
Czy tamto,czy owamto,
jakimi poddajecie się wariantom?
Na czym w związku wam zależy
i co bardziej na sercu leży?

Znając polski narodek
i nasz rodzimy smrodek,
wielu odważnych nie znajdę,pewnie do wypowiedzi,
bo niektórzy uznają że w tym diabeł siedzi.

Zzu 23 luty 2017 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

List do syna

List do syna

Głupi gnojku do jasnej cholery,
bądź choć raz,ze sobą szczery,
terroryzm,przemoc i bieda się panoszy,
a tobie durniu przyrodzenie wznosi.
Myślisz fiutem,miast rozumem,
czy jeszcze myśleć nim umiesz?
Czyś szarakiem, czy VIP-em durnym,
pozostajesz robakiem bezrozumnym,
czerpiącym radość i zadowolenie z wytrysku,
to twój świat,twój geniusz i to już wszystko?
Tłumaczenia i dodawanie wymyślnej filozofii,
wynika tylko z twej mózgowej atrofii.
Dla cię dzieci,żona,rodzina,
już to kupy się nie trzyma?
Kochane onegdaj dzieciaki,
teraz to świat byle jaki.
Odpowiedzialność i rodzinę,
zamieniłeś na inną pierzynę.
Jesteś ludzkim odpadem,
insektem i wrednym gadem.
Miast cieszyć się zdrowiem i szczęściem dzieci,
ty na kolejny balecik lecisz,
odpowiedzialność winieneś na transparencie życia wieszać,
a rozpasanie nie powinno ci w głowie mieszać.
Stój gnido i się zatrzymaj,
możesz ból bliskich powstrzymać.
Synu,te słowa pisze twa matka,
z myślą o twych dziatkach,
nie toń w hulaszczym życiu i egoizmie,
nie ulegaj erotycznej truciźnie.

Zzu 15 styczeń 2017 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Pamflecik o chitrym waszeci

Pamflecik o chitrym waszeci

Do miodku dobrać się chciałby każdy miś,
wiadomo to już,nie od dziś,
więc kiedy nadarza się okazja,
zachłannych nachodzi ułańska fantazja,
niektórzy gnają ile sił w nogach,
bo dla bogatych tylko pogoda,
chapie wtedy taki,ile może,
często również w imię Boże,
wielu z nich ciągle biada,
iż zawsze wychodzi na dziada,
bo nie uchodzi by mieli tak mało,
przecież więcej im się należało,
a im mniej pracy w coś ładują,
tym większej gaży oczekują,
znajdą zawsze wytłumaczenie,
czemu,to oni mają mieć wysokie uposażenie.
Bankierzy,prezesi,lekarze,prawnicy,
no i oczywiście wrzeszczący politycy,
byle więcej, byle szybko,
spotkać się ze złotą rybką,
a że rybka często ma plugawe maniery,
im to wisi do jasnej cholery,
kogo się da,oskubać,złupić,omotać,
byle do jego grosiwa się dokopać,
potem ubrać się w szaty mentora,
pouczając że owa metoda jest chora,
że to nieludzkie, że to naganne,
szachrowanie na grosiki marne,
tak nie należy,to trzeba karać
i wszystkim mogłoby się zdawać,
że nasz mentor uczciwie się dorobił,
nikomu najmniejszej krzywdy nie zrobił,
a takie , czy inne jego zachowania,
dla dobra innych to były starania,
olewa, że dla góry swoich pieniędzy,
doprowadził wielu do nędzy,
wszystko potrafi tak zinterpretować,
żeby jeszcze bardziej brylować
i w glorii i w chwale,
kłusować już można do mamony dalej,
ukwiecić się w wielkie frazesy,
aby nie zobaczyli jak skubie ich kiesy,
czyli jeden wielki pic,
prawdy w ich gadaniu nie ma nic,
pod płaszczykiem dobroci serca,
tak wiele cnót właśnie uśmierca,
moralność dawno na śmietniku zdechła,
teraz panoszy się pazerność wściekła.

Z pamiętnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Bajka o paniusi

Bajka o paniusi
Szła paniusia,piękna blond,
cudna,jak rozkwitły kwiatu pąk,
na jej szyi złoto lśniło,
na które dwóch drabów się skusiło,
zerwali błyszczące cacuszko,
uszkadzając apetyczne uszko,
krew polała się strumykiem,
na to ona niewybrednym językiem,
co tak stoicie jak słupy,
podnieście swe dupy,
łapcie gnoi za frak
i w łeb ich trach,
Na wszystko pracuję z mozołem,
żebym teraz okradały mnie gnoje.
Niech się pani nie denerwuje,
a czym szanowna dama się zajmuje?
Jestem osobą bardzo wpływową,
a nie jakąś dojną krową,
ależ hola,hola, tu są dzieci,
pani nam tu język śmieci,
nie będzie mnie żadna małpa pouczać,
i języka ojczystego douczać,
znakomite mam wykształcenie,
a wy co,zwykłe lenie.
Teraz to się Stachu na dobre wpienił,
aż z wściekłości na twarzy się zmienił,
ja tę zołzę bardzo dobrze znam,
miałem z tą zarazą wielki kram,
babsko, pomimo ludzkiego płaczu,
nic nie załatwia bez haraczu,
teraz leć ze skargą na złodziei,
jak oni ograbić cię śmieli,
Kiedy sama od innych wymuszałaś,
to się nikogo nie bałaś,
a gdy zostałaś sama okradziona,
drzesz gębę jak szalona,
oni okradli ciebie,a ty nas,
może nadszedł rozrachunku czas.
Nim innemu zrobisz coś niemiłego,
pomyśl jakbyś się poczuł w roli jego.

Z notatnika koleżanki N

 

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

WY , MY

WY , MY

Naród zawsze będzie podzielony,
dopóki politycy będą pleść androny,
a szczególnie wtedy gdy słowo WY akceptują,
a słowo MY całkowicie niwelują.
Trudno z kimś prowadzić dysputy,
kiedy oponent z prawdy jest wyzuty,
wyraz WY ma na sztandarach,
reszta oszustwami się niby para,
a słowo MY jest w zaniku
i o to właśnie brak jest krzyku.
WY,tylko WY jesteście do niczego,
a MY,tylko MY jesteśmy dla dobra wszelakiego
WY wszystko zniszczyliście do szczętu,
na WASZ widok dostajemy wstrętu,
MY za to jesteśmy cudowni bez wad,
bez nas zawaliłby się świat.
Owe zachowanie to bufonada,
i awanturnictwa parada,
a naród przez nich rozpłatany,
ciągle liże swoje rany
i to za sprawą zaimków dwóch
niby małych nic nie znaczących słów,
zamiast WY, mów słowo MY
i zauważysz że inaczej myślisz i Ty,
że jako MY zaczniemy się jednoczyć
i coraz mniej droczyć,
winien być wydany zakaz używania WY,
bo przecież jako naród jesteśmy tylko MY.
Wy – nie , MY  – tak,
to pierwszy zgody znak.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Tylko świr

Kiedyś tak pisałam,inni śpiewali tośmy się teraz doczekali

Tylko świr

Cholernie się w naszym świecie duszę,
ale jakoś dawać radę sobie muszę.
Wokoło krętactwo,matactwo,obłuda,
momenty spokoju,nadziei to ułuda.
Pragnę wierzyć w wartość człowieka,
wiem,że rozczarowanie mnie czeka.
Doszliśmy już do absurdu takiego,
że uczymy,jak oszukiwać innego.
Baśnie opowiadają nam politycy,
głupotami odpowiadają przeciwnicy,
tępe dyskusje prowadzą dziennikarze,
ja o normalnej rozmowie marzę.
Jak oszukać nabywcę myślą producenci,
byle tylko dobrze interes się kręcił,
jak stanowiska utrzymać dumają związkowcy,
problem pracownika zupełnie im obcy.
Sami hipokryci i jeszcze celebryci,
więc muszą z tego wyjść tylko nici.
Głupota z egoizmem zmieszane po połowie,
dają im namiastkę władzy w głowie.
Toż to kabarecik i cyrk wielki,
znamy te wasze zgrane numerki.
Wszyscy wpadliście w głupoty wir,
problem może rozwiązać już tylko świr.

Zzu 5 maj 2012 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Historia pewnego portalu społecznościowego.


Historia pewnego portalu społecznościowego.

Kiedyś istniało takie ciało
Moja Generacja się nazywało,
pisali w nim różni chojracy,
tacy zwyczajni i tacy cacy,
kłótnie trwały nieustannie,
niektórzy zachowywali się nagannie,
po czasie portal tak skłócili,
czym właścicieli wnerwili,
zamknęli wszystkim gęby do ichmentu
likwidując zarazę do szczętu,
z tęsknoty za tym starym portalem,
nie umieli znaleźć sobie miejsca wcale,
lecz znalazł się odważny człek
i w te słowa do nich rzekł,
będziemy mieć nowy lepszy
i nikt głupot nie będzie pieprzyć,
tak postanowił i dopiął swego,
zorganizował coś niby zacniejszego,
lecz nie wziął pod uwagę,że ludziska,
uwielbiają hardcorowe igrzyska,
znowu zaczęli walić się młotkami,
kretyni z głupimi idiotkami
i tak się skończyło nowe wcielenie,
generacyjne bis istnienie,
polecieli awanturnicy na Facebooka,
tam by chcieli innych po łbach stukać,
lecz tu jest zbyt wielka ludzka sfora
która wrzaśnie im fora ze dwora
a tęsknota za starym się powtarza,
co się u nas często zdarza,
że brakuje znowu tego co kiedyś było,
tak nam się ślicznie w nim bajdurzyło,
nie wspominam innych przyczyn portali unicestwienia,
bo dość już tego ględzenia.
MG i Profifile,
to historia i to tyle.

Zzu 15 czerwiec 2015 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Karuzela hipstera i menela

Karuzela hipstera i menela

Tak coś z wieczora,
przyszła rozrywki pora,
pomyślałam i zrobiłam,
na disco się wypuściłam,
słodko było na początku,
jak to przy piątku,
parę drinków poleciało
towarzycho się bujało,
nagle nie wiadomo skąd,
paru hipsterów zrobiło swąd,
bo to niby z jakiej paki,
pojawiły się te cudaki,
rozległ się na sali śmiech,
po diabła tu oni,ech
jeden zbyt mocno podpity,
wulgarnie bluzgnął do ich kobity,
sprawa zaczynała być ostra,
ino jeden ząb mu się ostał,
a że jego kompani
w mściwości byli skąpani,
usłyszeliśmy świst kul,
u dwóch znaleziono parę dziur,
na szczęście były to ślepaki,
mundurowi zapobiegli większej draki,
tak to ciuchy hipstera,
wnerwiły zwykłego menela.
Hipstera i menela,
połączyła emocji karuzela.

Z notatnika koleżanki N

Obłudnica

 

Obłudnica

Modły do nieba wznosiła,
prawie świętą już była,
na tacę grosiwo dawała,
grzeszników wzrokiem smagała,
bo nie uchodzi pani miła,
żeby ta ladacznica bez ślubu żyła,
ludzi kochała jak cholera ,
ale zazdrość do kości ją zżera,
co chwilę do kościółka leciała,
a w obelgach do innych nie przebierała,
drwiła sobie z każdego,
kto był zdania odmiennego,
broniła wiary do upadłego,
niszcząc przeciwnika swego,
waliła krzyżykiem po głowie,
takie prawa przyznała sobie,
krzyczała precz z żydami i czarnuchami,
precz z brudasami i bezbożnikami,
sama bardzo o higienę ducha dbała,
tylko o czystości ciała zapominała,
przebywała już w krainie boskości,
nie widząc swej dwulicowości,
stając u bram Piotra Świętego,
nie wpuszczono jej do raju upragnionego,
ze złości wrota wściekłe skopała,
Św Piotra od durni zezwała,
ten wnerwiony już całkowicie,
wrzasnął,czy bogobojne było twe życie?
Trzeba było bez grzechu żyć
a nie w obłudzie tkwić,
o człowieczeństwie mówiąc szczerze
świadczą czyny,a nie pacierze.

Z notatnika koleżanki N