Tłumacz potrzebny

Tłumacz potrzebny

Onegdaj w Polsce na dworach po francusku konwersowano,
bo plebs w ciemnocie trzymano,
nauka języków obcych godna jest pochwały,
lecz tutaj inne mechanizmy działały,
chciano poszpanować
i swą wyższość zaakcentować,
potem mowa się rozwijała,
swe pazurki pokazywała.
Frazy w semantyce się rozpasały,
neologizmami ociekały,
z idiotycznymi tendencjami,
pachnące z dala truizmami,
iż archaiczna metodyka współśrodkowości,
nawiązując do inkoherentnej paraleli złości,
wyalienowanej z wątku lokalnego,
to już bełkot na całego
i powoli jasne się stawało,
iż rodakowi tłumacza by się zdało,
by mógł gwarzyć z swym kolegą,
co to we wszystkim jest omegą,
Powstawały slangi młodzieżowe,
lecz najgorsze są te zawodowe.
kiedy oni pismo do delikwenta wysmażą,
to mu logikę całkiem rozmażą,
potępieniec nie wie sam,
co go czeka u biura bram,
czy on ma płacić,czy jemu oni,
kto go teraz przed biedą ochroni
i tak we własnym kraju urzędnicy,
do petentów gadają po próżnicy,
miast jasno artykułować przepisy,
tworzą swoje własne zapisy.
Język stworzono do porozumiewania,
a nie do jego degradowania,
tworząc utrudnienia,
dla swego samozadowolenia.
Więc nie dziwota,
że ludzi fascynuje prostota,
szczególnie kiedy urzędnik pisze do petenta,
niech on dobrze o tym pamięta,
od ubierania się w górnolotne słowa,
boli tylko czytającego głowa.
Największa wypowiedzi cnota,
to zwykła szara prostota,
lecz coraz mniej osób ją posiada,
gdyż niszczyli ją z dziada, pradziada.

Z notatnika koleżanki N

Obrażonych wpisem moim,odpowiem językiem twoim:
W swojej ekskluzywnej erudycji nie bądź taki elokwentny,
bądź raczej w sensie bardziej konsekwentny,
bo percepcjonalnie rzecz biorąc,synchronizacja analityczna,
myśli naszych nie koreluje ze sobą,będąc mało estetyczna.

Manipulacje

Manipulacje

Manipulacje,manipulacje,
pokrętne dyplomacje,
poskręcały narody,
wszyscy lecimy w zawody,
kto ma rację,a kto nie,
kto bardziej upasie się,
nachapie i dorwie do władzy,
a my jesteśmy nadzy,
kręcą nami redaktory,
oszukują prokuratory,
politycy zatonęli we frazesach
pomysłu nie potrafią wykrzesać,
by narody nie waliły się po pyskach
i skończyły się dominacji igrzyska.
Garstka szaleńców i oszołomów,
chce zrobić szambo z naszego domu,
my dalej w manipulacjach się topimy,
żadnej prawdy nie ujrzymy,
choć nas miliony i miliardy,
nie umiemy zniszczyć tej pogardy,
musimy się szybko zjednoczyć
i batalię kanaliom wytoczyć,
inaczej się sterroryzujemy,
krwią świat zalejemy,
ziemię całą unicestwimy,
gruzy po sobie zostawimy.

Zzu 16 listopad 2015 r

Od ugrania do dojebania

Od ugrania do dojebania

Czy polityk ma w coś grać,
by gdzieś tam coś ugrać?
Dziennikarz tak się wypowiada,
zapominając,że pod budką z piwem nie gada,
od ugrania do dojebania droga śliska
i na dno szumowin bardzo bliska.
czy to w mediach,czy to w Unii,
kiedyś byliśmy ze swego języka dumni,
a teraz nasi pismacy,
zapomnieli jak mówią rodacy.
Uważają się za guru wytyczający drogi,
a intelekt ich bardzo ubogi,
wszystko nam parszywieje,
język też zbyt ubożeje,
robimy obcojęzyczne wtręty,
ale poprawność mowy w TV nieogarnięty.
Luzacki sposób zachowania dziennikarzy,
dawanie durnych komentarzy.
Można być luzakiem i z humorem,
prowadzić audycje z wigorem,
lecz trzeba wtedy wielkiej błyskotliwości,
inteligencji i o język dbałości,
a niewielu taki talent posiada,
więc niech reszta w spokoju gada.
Media to nie bazar i przekupki,
czy kibolowe jakieś grupki,
tutaj winna być polszczyzna,
taka jak nauczała ojcowizna.

Zzu 19 maj 2015 r

 

Słowa,słowa i ich wymowa

Słowa,słowa i ich wymowa

Snobistycznie czasem swój intelekt podkręcamy
i trudne wyrazy do rozmowy wrzucamy,
inteligenciak taki ma wielkie talenty,
nie jest obojętny,tylko indyferentny.
Egalitarny to ostatnio modne słowo,
bo równy,brzmi raczej podwórkowo,
eksplikacja to objaśnianie znaczenia,
lecz obce słowo ma lepsze brzmienia,
lub podział na trzy części,
jakoś dziwnie w uszach chrzęści,
za to słówko trychotomia,
jest prawie jak hegemonia,
siedzi w nim władza i rządzenie,
dużo mocy i siły w nim drzemie.
Tą czynność dość często uwielbiamy
prokrastynację – czyli na potem odkładamy,
kuriozum,dziwne jakieś zjawisko,
zabawa owa wyjaśnia nam tu wszystko,
majuskuła i minuskuła to litery alfabetu ,
wielka i mała litera do górnolotności kompletu,
pełnomocnictwo to plenipotencja,
czy znowu megalomana ingerencja,
powoli kończę  utyskiwanie,
bo dekadencja ma wpływ na wyrażanie,
mowa polska chyli się ku upadkowi,
nie poddawajmy się takiemu terrorowi,
może resztka atawizmu w nas zostanie
i prostymi słowami wypowiemy zwykłe zdanie,
konterfekt  swój poprawimy,
prościej wizerunkowo pomyślimy.
Maestria wypowiedzi
w prostocie słów siedzi.

Zzu 30 kwiecień 2015 r

Niby mamy wolny kraj…

Niby mamy wolny kraj…

Niby mamy wolny kraj,
dla dyktatury to raj,
pod demokracji płaszczykiem,
gnębią nas media swym językiem,
narzucają swoje zdanie
i sami odpowiadają na nie,
oponentów prawie linczują,
tylko oni wolność słowa czują.
wyciągają innym głupoty,
międląc cięgiem te durnoty.
Później nieomylni urzędnicy,
co tak naprawdę dla nich się liczy?
Komornicy następna grupa,
jak nie okradnie,to oszuka.
Prokuratura już się dawno pogubiła,
wielu niewinnych przyszpiliła,
albo dokumenty zapodziali
i całe prawo oszukali.
Medycy też chorych terroryzują,
od ich łóżek odstępują,
dla kasy,dla kasy,
czynią różne fidrygasy,
a górnicy,a rolnicy,
duchowieństwo,politycy,
każdy coś wydusza z narodu,
robiąc przy tym wiele smrodu,
a ten bidak co na nich haruje,
swego bólu nie manifestuje,
coraz bardziej z sił opada,
terrorystom biada,biada,
jak on całkiem padnie,
Wy znajdzie się z nim na dnie,
kraj pogrąży się w chaosie,
to będzie waszych działań pokłosie.

Zzu 5 marzec 2015 r

Od Walentynki i Walentego

Od Walentynki i Walentego

Dzień to dziwny i lubiany,
bo to dzień zakochanych,
któż nie lubi tych wzruszeń,
ziemskich poruszeń,
szukamy więc tkliwości
i całej emocjonalności,
żyć bez tego byłoby trudno,
no i zwyczajnie nudno,
więc czcimy nasze sentymenty,
dając ukochanym prezenty,
albo choć małą niespodziankę,
żeby gloryfikować swa wybrankę.
Szkoda że ów dzień przez rok cały,
nie jest taki wspaniały.
Od Walentynki i Walentego,
życzenia dnia wspaniałego,
pełnego miłości,
bez chwili samotności.

Zzu 11 luty 2015 r

Ps Żeby jasność była, Kotka na prezenty zasłużyła 

 

Internetowe życie

Internetowe życie

Internetowe życie tętni jak cholera,
nuda tutaj nikomu nie doskwiera,
ludzie poprzebierani w stroje,
lecą na swoje podboje,
pozakładali maski,
czekając na oklaski,
Wielu kogoś tu udaje,
coś tam im się wydaje,
że są lepsi,wartościowsi,
ale na mur od innych nie gorsi.
Niektórym wyższość się śni,
więc zakładają profile trzy
i między sobą dyskutują
i siebie,nie innych oszukują,
Nie wiedzą sami już kim są,
w jednej odsłonie budują dom,
w drugiej przeżywają dramat,
w trzeciej krzyczą nie chcę być sama.
w czwartej jestem rozrywana
i wszędzie zapraszana,
w piątej samotność mnie zabija,
pomaga mi tylko rakija.
Tyle osobowości sobie natworzyli,
że sami się w tym pogubili.
Zaliczają co chwilę wpadki,
przypadek to nie rzadki,
przyciśnięci,konta likwidują,
już w tym bagnie sami wariują,
nie potrafią żyć długo bez netu,
tego ich wściekłego baletu,
więc się odradzają i znowu innych kąsają,
to jadowite potwory,
których umysł bardzo chory,
nie doznają ozdrowienia,
bez własnego przemyślenia.

Zzu 4 luty 2015 r

Chamy i buraki

Chamy i buraki

Kontrowersyjne osoby muszą w stacjach TV bywać,
by oglądalność większą nagrywać,
nic tak nie podbija bębenka,
po niczym tak nie opada szczęka,
jak awanturka napędzana,
przez odpowiednią panią lub pana,
że to nie ma nic z merytoryki,
ale za to oglądalności są wyniki.
Rozmowy spokojne i na temat,
to zacząłby się nudy dylemat.
Wniosek z tego wynika taki,
iż oglądalność podbijają chamy i buraki,
czyli granie niskimi emocjami,
jakimiś życiowymi chryjami,
teraz jest u nas w cenie
i ani Ty, ani ja tego nie zmienię.

 

Zzu  2 luty 2015 r

Fidrygałki katabasowej poczwarki

 

Fidrygałki katabasowej poczwarki

W naszym kraju nienarodzone,
jest jak bóstwo czczone,
pierwszeństwo ma przed matką,
ona jest dla niego chatką,
jej życie nie ma znaczenia,
ważniejsze są nowe istnienia.
Uświadamiać młodych nie należy,
gdyż tylko zgorszenie się szerzy,
antykoncepcja nie,
ona zwyczajnie jest be,
a pigułka po,
to obłudy już dno.
Papież też się zapomina
i o królikach wspomina.
Kościół naród wiele kosztuje,
i jeszcze o wszystkim decyduje,
narzuca swe poglądy,
utrwala stare przesądy,
katolik,czy ateista
kleru prawda musi być oczywista,
a jak który inaczej pomyśli,
to się go zaraz wychrzci,
zamknie mu gębę na kłódkę,
z natychmiastowym skutkiem.
Kiedy dziecię na świat otworzy oczy,
już na niego się psioczy,
o wsparciu rodziny zapomina,
bo to zawsze tylko jej wina,
łapki do pomocy klechom się powyginały,
choć wcześniej cuda obiecywały.
Tak to naród w epoce kamienia by trzymali,
byleby tylko swe wpływy utrzymali.
Takie to bywają fidrygałki,
katabasowej poczwarki.

Zzu 27 styczeń 2015 r

Słowo

Słowo

Słowo,zwykłe słowo,
walić potrafi brawurowo,
uderza w czuły punkt,
pod nogami tracisz grunt,
lub smutek wycisza,
zaraz lżej oddychasz,
potrafi ono bardzo wiele,
po nim i trup się ściele
powiedziane bez odpowiedzialności,
umie narobić ogromne przykrości,
a publicznie wypowiedziane,
miażdży jak taranem,
lub staje się impulsem do działania
i nie ma już zlitowania,
powielane i przetwarzane,
często przeinaczane,
bywa niebezpieczniejsze od broni,
ostrzalany przed nim się nie obroni.
Używamy je cholernie bezkarnie,
chamsko i wręcz ordynarnie,
powinniśmy odpowiadać za jego głoszenie,
jeżeli jesteśmy ludzkim stworzeniem,
bo tylko zwierzę może bezkarnie szczekać,
a człowieka dyskwalifikacja winna czekać.

Zzu 23 styczeń 2015 r