Nie obżeraj się

Nie obżeraj się

Zdradził mnie i oszukał,
teraz znowu do mego serca puka,
wrócić by chciał bo tamta,
nie była uczucia warta,
teraz dopiero to rozumie,
tłumaczy się jak umie.
Kochany wybrałeś inny cud,
smakował ci słodszy miód,
teraz nie narzekaj
i do niej uciekaj.
Nie mam zamiaru ponownie smakować,
co inny próbował kosztować,
potrawa już przetrawiona
i nasza uczta skończona.
Na przyszłość pomyśl kochany,
jakimi rarytasami się zajadamy.
Delektuj się pomału ,
żebyś nie dostał zawału,
zbytnie obżeranie,
czasem w gardle ością stanie.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Audyt

Audyt

Postanowiłam  audyt mężowi przeprowadzić,
aby go na ziemię sprowadzić,
że nie jest taki wspaniały,
a często wielce niedoskonały.
Od czego by tu zacząć analizę,
moment,tylko coś przegryzę.
Już wiem,zacznę od aparycji,
na jego braki brak definicji,
zapasło mi się dziadzisko,
i to jeszcze nie wszystko,
piwskiem podlewa się wieczorami,
miast zajmować się bachorami,
przechlewa te moje srebrniaki
i w uzębieniu ma duże braki.
Drze gębę od wieczora do ranka,
że kiepska ze mnie żona i kochanka,
a sam co,jurny też nie bywa,
tylko mnie cięgiem dosrywa,
sam raz do roku w sypialni się budzi,
i migiem zaraz się studzi
i że to moja tylko wina,
gdyż przypominam mu pingwina,
mało że zimna i nie ruchawa,
na dodatek jeszcze starawa.
Leniwe to moje chłopisko
i to jeszcze nie wszystko,
chrapie i przeklina
i wali mu się łysina,
nie wspominam o sedesowej klapie,
że beka i po jajcach się drapie.
Audyt szybko sobie podsumowałam
jak ja z tym chłopem wytrzymałam???

Zzu 16 maj 2016 r

Bajka o naiwnej

Bajka o naiwnej

Jak żeś cudna ma krasnolica,
urodą jej głośno się zachwyca,
oczy twe jak niezapominajki,
jesteś mą księżniczką z bajki,
usta twe kuszą magnetycznie,
obiecują rozkosze erotyczne,
piersi przyciągają mój wzrok,
do szaleństwa już o krok,
pachniesz łąką i fiołkami,
czarujesz świat swymi wdziękami,
poruszasz się tak zalotnie,
straciłem głowę bezpowrotnie.
Ona wierzy,ona słucha,
ona chętnie nadstawia ucha,
tylko biedna nie wie o tym,
że on Don Juana jest pomiotem,
każdą tak uwodzi i czaruje,
bo w wielu kobietach gustuje.
Teraz bajka się urywa,
ona zostaje nieszczęśliwa.

Z pamiętnika koleżanki N

Bajka obiecajka


Bajka obiecajka

Siadła przy strumieniu,
oparłszy nogi na kamieniu,
spojrzała w płynącą wodę,
och,gdzie straciłam urodę,
lata młodości uleciały,
a mój urok jakiś przebrzmiały,
z cnotą pozostałam
bo w chłopakach przebierałam.
Mam co chciałam
i się doigrałam,
teraz rozum ma powrócić,
żeby sobie nic nie zarzucić,
obiecuję tu i teraz,
nigdy więcej nie przebierać,
pierwszy facet napotkany,
będzie to mój ukochany.
Nikt w to prawie nie uwierzy,
a tu z dala starzec bieży,
chyba całkiem oszalałam,
że tak niebiosom obiecywałam.
Z góry głos ją strofuje,
wykonanie obietnicy nakazuje,
masz co chciałaś,
rób co obiecałaś!
Staruszek sytuacją zaskoczony,
erotycznie pobudzony,
ku niej szybko się kolebie,
by pomóc jej w potrzebie,
zabrali się chyżo za amory,
a w dziadku żadnej pokory,
ona już ledwie zipie,
on dopiero zaczyna kipieć,
ona całkiem wykończona,
mdleje w jego ramionach,
ostatni dech wydaje
i wita się z innym rajem,
taka piękna,młoda kobita,
z Świętym Piotrem już się wita,
on nie zauważa w miłosnym uścisku,
iż zostaje sam na boisku.
nadal pozostaje niespełniony
i całkowicie niepocieszony,
po co dziewczę mnie zapraszało,
kiedy sił do amorów nie miało.
jam człowiek doświadczony,
w trudnościach wyćwiczony.
Wiek tu nie ma nic do rzeczy,
kiedy kondycja głośno skrzeczy.

Z notatnika koleżanki N

Wyznanie

Wyznanie

Do odważnych nie należę,
więc wyznaję na papierze,
że serce me płonie,
pulsują skronie,
z samego rana,
drżą kolana,
na widok waćpana.
Czyżbym była zakochana?
Wiem żeś niecnota,
pisze mysz do kota,
lecz jestem szczera,
miłość nie wybiera.

Z notatnika koleżanki N

Od dnia tralala …

W dniu obiecuje ci twa córunia,
jej serce należy do tatunia,

 a nocą do tygrysa mego,
wtedy robimy dym na całego

ale gdybyś mnie zawiódł aniele,
to trup gęsto się pościele.


Płciowa rozterka

Płciowa rozterka

Przyjażń pani z panem,
to przeżycie nieznane,
czy się uda bez pikotu
i serca gorącego łomotu.
zastanawiam się już od rana,
czy można zwierzać się jak u barmana,
przyjacielowi,facetowi,
bo cóż on mi powi,
czyli mam wątpliwości,
że braterstwo zagości.
Z koleżanką brak owych dylematów
i takich myślowych schematów.
Czemu mamy problem wielki
i głupie płciowe rozterki,
facio jest przecież człowiekiem,
nie tylko na chucie lekiem,
chyba potrafi być obiektywny,
nie tylko erotycznie aktywny,
umie łapki trzymać przy sobie,
dając się wypowiedzieć żeńskiej osobie,
ale czy ona da radę sama,
by nie prowokować onego pana
i nie sprawdzać erotyczności,
i czaru swej kobiecości,
a pan swego działania samczego
i popędu erotycznego,
jak im się ta sztuka uda
to będzie przyjaźń prawdziwa,a nie jej ułuda.

Zzu 10 pażdziernik 2015 r

Dzikie kocie

Dzikie kocie

Jam jest dzikie kocie,
wysuwam pazurki w locie,
potem zaciskam ,
na gardle zębiska,
aby nie pisnęła ofiara,
bo to dla niej kara,
później z litości reanimuję
i na śmierć zagłaskuję,
albo cholera wie,
inaczej bawię się,
w romantycznej scenerii,
z dużą dawką pikanterii.

Zzu 27 wrzesień 2015r

Zołza

Zołza

Kotku daj se na luz,
kury domowej nie zrobisz ze mnie i już,
nie będę ani gdakać,
ani o byle co płakać.
Partnrem możesz jeno być,
albo o znajomości śnić,
jestem niezależną kobietą,
język mój tnie jak żyletą,
czasem bywam też słodka,
nie znaczy to żem idiotka,
sama się również utrzymuję
i o kasę nikomu łba nie truję,
pichcić nie mam zamiaru,
bawię się często bez umiaru,
gatki sam se pierz
i cicho mi tu siedż,
w łóżku jestem zwierzę,
na nudę szlag mnie bierze,
pazury ostre mam ,
poczuł je już niejeden pan,
nie jestem twą niewolnicą,
ani jakąś uległą nałożnicą
lecz nie musisz się mnie bać
jeżeli na miłość cię stać,
każdego można udomowić,
tylko trochę musisz posłodzić.

Zzu 13 wrzesień 2015 r

Brudny umysł

„Widzimy to, co chcemy zobaczyć, odnajdujemy to, co chcemy odnaleźć, czujemy to, co chcemy poczuć i taki jest właśnie bolesny sekret ludzkiego umysłu.”

cytat pochodzi z książki „Rekonstrukcja”  Krzysztofa Bieleckiego


Myśli po głowie krążą różne,

malując obrazy nam przeróżne,

widzimy to czego się boimy,

lub to o czym marzymy.