Pogarda

Pogarda

Pogarda leje się z politycznych warg,
by wykazać iż oponent diabła wart,
choć sam małym rozumkiem bryluje,
innego obśmiewa i szkaluje.
Dumny ze swej genialnej retoryki,
wydaje coraz groźniejsze krzyki,
zauroczony swą przebiegłością,
wali w oponenta z lubością,
a że nie siedzi w temacie,
to tylko twój problem bracie.
Przekonany o wielkości swej mowy,
nie dopuszcza innych do przemowy,
miele ozorem i zakrzykuje,
swe banialuki wciska i promuje.
Pyszny i zarozumiały,
uważa że jest wspaniały,
choć argumenty jego są żadne,
przybiera miny śmieszne i paradne
i tak tłucze owe dyrdymały,
jak po wypiciu dzbana gorzały.

Pozwoliłam sobie na odrobinę pogardy,
do naszej politycznej awangardy,
każdy mój nerwowy zwój się telepie,
gdy drwiny publicznie jęzorem się trzepie.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Sram na to..

Sram na to..

Sram na taki durny świat,
w którym tapla się polityczny kwiat,
gdzie wszyscy,wszystkich mają w d…e,
gdzie kretynizm z głupotą chlupie,
gdzie pod szyldami poprawności,
kotłują się kretyńskie niedorzeczności,
gdzie normalny człowiek,
to kosmiczny obiekt,
gdzie można szargać świętości,
i w tym szukać swej wielkości,
gdzie plucie na ludzi jadem,
jest poprawności przykładem,
gdzie byle jaka głupota,
jest to patrioty cnota,
gdzie kłamstwo jest honorem,
byle być ze swym dworem,
gdzie święte przykazania,
są dla nierozgarniętego drania,
bylebyśmy w rankingu zwyciężali,
bylebyśmy ster władzy trzymali,
a prawda ,sru do rynsztoka,
to właśnie jest nasza epoka,
chrzanię taki świat,
on zwyczajnie jest gówno wart.

Zzu 10 czerwiec 2017 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Populista

Populista

Populista to cwaniacka odmiana polityka,
który na łgarstwie do władzy pomyka,
w oszustwie widzi swą siłę,
a prawdzie kopie mogiłę.
Śmiało po władzę kroczy,
każdy jego dech jest uroczy,
realizm zakopał głęboko,
pragnie być w naczalstwie wysoko,
Wazeliną obsmaruje wszystko,
by tylko władzy być blisko,
usta kipią mu od frazesów,
żeby tylko dochrapać się sukcesu.
Pochwali każdy durny gniot,
by na wyższy szczebel dostać kop,
ślini się na szanse awansu,
brak mu jakiegokolwiek dystansu.
Pluje cuchnącym jadem,
by dostać stanowisko z lukratywnym okładem,
dobry każdy chwyt ,
by do władzy szybko myk,
lecz, gdy sprawa się rypnie,
on nawet nie kwiknie,
tylko cicho szepnie,iż to nie on,
bił sie o władzy tron.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Wspólnota dążeń

Wspólnota dążeń

Księżyc szczerzy zęby,
uśmiech nie schodzi mu z gęby,
przysłania oczęta gwiazdka,
zawstydzona widokiem obrazka,
gorącej ziemskiej swawoli,
na którą Zeus przyzwolił,
gdyż Amor ustrzelił oboje,
za chwilkę może być ich troje.

Apollo zerka zniesmaczony,
sam przez Dafne odrzucony,
został tylko z laurowym wiankiem,
pojony winem przez Bachantkę,
bawiąc w orszaku Dionizosa,
chwali bachanalie pod niebiosa.

Ziemska istoto,
Bogom również chodzi o to,
by do bliskości dążyć
i w uczuciach się pogrążyć.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Siła przewodnia

Siła przewodnia

W płaszcz łgarstwa ubrana,
nasza polityka rozpasana,
pogubiła szczytne cele,
zbrukała wszystkie idee,
kroczy z obłędem w oku,
wrzeszcząc,ma być spokój.

Depcze przyzwoitość i zasady,
dążąc do całkowitej degrengolady,
naśmiewa się z każdego,
który jest zdania odmiennego,
plugawi co tylko może,
udając iż robi to w pokorze.

Dzieli co się tylko da,
bo ta wojna ma trwać,
przywdziewa strój pajaca,
powodując w narodzie kaca,
urąga,gani,znieważa.
androny uparcie powtarza.

Bruka uznane autorytety,
zawieszając swoje portrety,
wściekle wyszydza oponenta,
udając że jest święta,
patologia owa ma swoje cele,
by władzę dzierżyć przez lat wiele.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Senne marzenie

Senne marzenie

Poszukaj mnie wśród nocnej mistyki,
przechadzającą się wśród gwiazd,
ubraną w meteorytowe kolczyki,
rozsiewającą kuszący blask.

Stąpającą po mlecznej drodze,
z mgławicami za pan brat,
sunącą po niebiańskiej podłodze,
otwieram swój sekretny świat.

Maluję sny różnymi barwami,
porywam w świat fantazji,
doprawiam tęsknymi nutami
otwierając wrota wyobraźni.

Rankiem rozpływam się bezszelestnie,
zostawiając błogie ukojenie,
każdej nocy z tobą jestem,
to ja twoje senne marzenie.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Czarcie polowanie

Czarcie polowanie

Blond kobitka powiedziała,
że pod lasem czorta widziała,
by pozbyć się bisurmana,
trza wyrżnąć drzewa do rana,
wtedy zniknie ladaco,
z radości wierni poskaczą,
lecz on pognał na sądowe korytarze,
nie pomogły żadne brewiarze,
trza go stamtąd wykurzyć,
więc sądownictwo czas wyburzyć,
migiem pomknął w kierunku armii,
przyuważyli go żandarmi,
sztab dokładnie przenicowali,
lecz kaduka nie dorwali,
a złośliwiec walczył dzielnie,
postanowił zaszyć się w sejmie,
bo w podobnych do niego tłumie,
wielu go na mur zrozumie,
sejmu nikt nie rozwali ,
wtedy diabli by im pokazali.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

 

Wybrańcy narodu

Wybrańcy narodu

Pora wyboru przedstawiciela,
naród go sobie sam wybiera,
by rządziła nim tylko jedna przesłanka,
czyli nie zapominał o swych obiecankach.
Suweren obrał już delikwenta,
z tym momentem,on owych cacanek nie pamięta,
a jak jeszcze wskoczy w rządowe ławy,
ma natychmiast łeb nie od parady.
Daje swe pseudo mądre wywody
i z kolegami idzie w zawody,
bo po przekroczeniu progów sejmowych,
wlewają tam pewnie olej do głowy.
Zna się na każdym temacie
i nie podskoczysz mu bracie,
wypowiada się jedynie arbitralnie,
gdyż oponent nie zna kwestii totalnie.
Wyborcę traktuje jak bezmózgowca,
bez pomyślunku , miłośnika browca.
Realizm wybrańca na łopatkach leży,
jemu wszystko kurna się należy.
Naród swym delegatem zniesmaczony,
skreśla ze swej listy wkurzony.
Opuszczając na zawsze sejmowe progi,
wyimaginowane ego spada do podłogi,
nikt prawie o nic nie pyta,
kończy się jego rola wyśmienita.
Wyedukowany był w każdym wątku,
teraz biega i szuka rozsądku.
w racjonalizm leci na łeb na szyję,
tak bywa,gdy zbyt długo w chmurach się żyje.

Z pamiętnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Pani Hanka

Pani Hanka

Proszę szanownej pani,to nie uchodzi,
żeby tak ubranym chodzić.
Widziała pani,tą spod ósemki,
sweterek ma taki cienki.
Wszystko widać jak na dłoni,
młodości swojej nie dogoni.
Jakieś porobiła sobie lasery,
nikt nie nabierze się na jej bajery.
Kto to wszystko finansuje,
jej stary na bezrobociu ponoć bryluje.
A ta wredna jej koleżanka,
co to kiecę ma przed kolanka,
żeby choć miała ładne uda,
ale ona zwyczajnie,baba gruba.
Będę z panią szczera,
znowu ma jakiegoś frajera,
mówią,że ma męża,dzieci i kota,
ten chłop pewnie jakiś idiota,
wziąłby babę za poszycie,
zaraz,zachowywałaby się należycie.
Pani Haniu, podzielam pani zdanie,
to jakieś podejrzane panie,
po nocach gdzieś się szlajają,
całkiem wstydu dziwki nie mają.
Sama pani teraz widzi,
żadna swego zachowania się nie wstydzi.
Tylko gorszą nasze dzieci,
miast wzorem tutaj świecić.
Kochana, taka nic nie rozumie,
ona tylko puszczać się umie.

A o zmroku pani Hanka,
popyla cichcem do kochanka,
przed światem udaje anioła,
w niedzielę,migiem do kościoła,
zarzucić nic,nie może jej nikt,
odwiedziny u znajomego,to nie wstyd.
Trzeba pocieszyć innych w samotności,
pretensji nikt nie winien rościć.

Nie widzi na swym nosie wielkiej kurzajki,
ale o znajomych opowiada bajki,
innych obsmarować bardzo lubi,
swe wady po drodze jakoś gubi.

Zzu 20 marzec 2017 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Pijana życiem

 

 

Pijana życiem

Od wieczora aż do rana,
nakręcona i szalona,
jakbym była zakochana,
dziwnie oszołomiona.

Może,to jednak prawda,
może strzała drasnęła,
a może nieprawda,
tylko wiosną się zachłysnęłam.

To czy ćmo jest powodem,
stan to zachwycający,
wyrażam pełną zgodę,
na ów czar fascynujący.

Mało tego,pragnę by trwał,
wprowadzał dalej zamęt,
w głowie tango grał,
unosił na firmament.

Kołysał w obłokach,
rozpalał ogniki radości,
topił w swych widokach,
ukazując smak błogości.

Pijana życiem ,
kręcę się w zachwycie,
skaczę w niebo radośnie
serce bije coraz głośniej.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.