Namiętność

Namiętność

Zostawiła ust swoich smak,
na czerwieni jego warg,
wsunęła we włosy dłonie,
piersi musnęły mu skronie,
powietrze zawirowało,
jakby coś stać się miało.

Odsunęła się na moment,
by zajrzeć mu w oczy zamglone,
palce po ciele zsunęła
i dalej by tak brnęła,
tylko on zniecierpliwiony,
porwał w ramiona stęskniony.

Przywarł do jej ust,
ogarnięty pożądaniem,
rozgniatając jędrny biust,
całym swym ciałem.

Rozpalone zmysły,
podsycone namiętnością,
ogniem w oczach błysły,
by chłonąć ją z błogością.

Zerwał ziemskie szaty,
zawładnął zdobyczą,
w laur triumfu bogaty,
w ekstazie oboje krzyczą.

Z pamiętnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

 

 

Pewna pani

Pewna pani

Raz jedna pani nieśmiała,
z pewnym panem się zadawała,
uczucie kwitło jak licho,
pan ów miał na imię Krzycho,
niezmiennie karmił ją salcesonem
i to jeszcze niedoprawionem,
nudą zaczynało pachnieć w związku,
ona była z nim już tylko z obowiązku,
dlatego zmienił menu trochę
i podał jej kapustę z grochem,
potem jeszcze dał jej kaszankę,
ale ona miała apetyt na śmietankę,
lub na papryczkę ostrą chili,
więc nie czekając ni chwili,
pobiegła szukać innych dań,
bardziej smakowitych dlań,
szukała,wiele różności kosztowała,
aż w końcu się zestarzała,
karmiący ulecieli gdzieś hen
i kończy się upajający sen.
Na koniec uroczo stwierdziła,
że smaczna kaszaneczka jej się śniła,
chętnie by jej znowu spróbowała
tylko śmiałości do powrotu nie miała,
wysłała koleżankę na zwiady,
jakie u są teraz u Krzysia układy,
tu ją sytuacja zaskoczyła,
gdyż u niego inna dama była,
teraz ona go rarytasami dokarmiała
i jego głębokie rany obmywała.
W ten sposób nasza pani samiutka się ostała,
bo od życia zbyt wiele chciała.

Zzu 27 marzec 2015 r

Chojrak

Chojrak

Młody lew w buszu,
dodaje sobie animuszu,
po sawannie grasuje,
piękne lwiczki adoruje.
Pręży się,grzywą potrząsa,
zadziornie stroszy wąsa,
pewny siebie młodzianek,
pragnie mieć wiele wybranek,
arogancko porykuje,
już swą władzę czuje,
harem lwic mu się marzy
w ich otoczeniu mu do twarzy,
a tu przyszło stare lwisko
i zabrało mu wszystko,
pazurami rozpruło bok,
za jego arogancki krok,
jeszcze kary było mało,
to ogon mu poszarpało,
piękną grzywę stargało
i reputację zdeptało.
Z łbem zwieszonym poszedł w dal,
lwiczek tak diabelnie żal.
Miała być adoracja,
a zaczęła się rehabilitacja.
Morał z tego taki,
marnie kończą chojraki
Z karuzeli życia ten wypada,
co zbyt mało doświadczenia posiada.

Zzu 5 grudzień 2014 r

Seks,dupa i kamieni kupa

Seks,dupa i kamieni kupa

Podpadł biedny Kubuś Puchatek,
bo nie założyli mu gatek,
ponoć autor obciął sobie jąderka
i jego tożsamość była niewielka,
więc miś musi być skażony
i po wsze czasy potępiony.
U Muminków gender panuje
i nasze dziateczki psuje.
Z Teletubisiami też chryja cała,
bo Tinky Winky torebeczką machała,
to gej jakiś straszliwy,
kocha róż zjadliwy.
Z kaczorem Donaldem też obsuwa,
on z nagim kuperkiem sobie fruwa,
Myszka Miki ladacznica,
gołym torsem nas zachwyca,
Bolek i Lolek to grzech,
z Tolą jest ich trzech.
Wenus z Milo gołym biustem świeci,
ubrać,bo zgorszą się dzieci,
Byk Farnezyjski to zoofilia zakazana,
królowa Dirke do byczych rogów przywiązana,
Apollo z widocznym gołym przyrodzeniem,
to już całkowite zgorszenie,
a nagusieńkie zwykle amorki,
pornografii wszelakiej propagatorki.
Posłanki,posłowie i radni oraz radne,
wasze problemy są żadne,
a Polak gdy głodny lub chory,
wysyłany jest na nieszpory,
Zainteresowani jesteście ino seksualnym tematem,
gdyż tylko znacie się na tem.
Seks,dupa i kamieni kupa,
oraz błogosławieństwo biskupa.

Zzu 26 listopad 2014 r

Senna zmora

Senna zmora

Snuję się w twoich snach,
namolna niczym ćma,
w mózg się wwiercam,
trafiam do twego serca,
wystrzelona z kurarą strzała ,
w twym kierunku powędrowała,
za jej sprawą wiotczejesz,
a potem,cały powoli gorejesz,
wędrując po sennej krainie,
żadnego zakamarku nie ominie,
ma dłoń twe ciało pieści,
w twej głowie się nie mieści,
że tyle można sprawić,
tyle wrażeń zostawić
zabrać w inny świat,
rozbudzić miłości kwiat,
świat czułości,
świat bliskości,
świat oddania,
świat pożądania,
całego zabiorę
w swoją niewolę.
odkryję lądy nieznane,
przed oczami skrywane,
ciekawe i gorące,
pod paluszkami się prężące.
Świt szybko mnie przegoni,
i tej zmory nie dogonisz,
pragniesz,aby znowu się odrodziła
i w twym śnie zagościła.

Zzu 14 listopad 2014 r

Rozum,czy serce??

Rozum,czy serce??

Dylematy,dylematy,
życia ciągłe dramaty,
rozstrzyganie co i jak,
żeby nie zawalił się świat.
Rozum,czy serce,
to problemy wielce,
ciągłe rozterki i niepokoje
jak łapać szczęście swoje.
Myśli krążą tu i tam,
jakieś zwidy już mam,
tęsknota w myślach schowana,
od wieczora aż do rana.
Co i jak robić mam,
nie wiem tego sam,
którą drogą pobiec,
aby do celu dobiec,
czy stąpać delikatnie,
stawiać kroki akuratnie,
czy gnać ile siły,
i wypruwać sobie żyły,
całe życie problemy mamy,
jaką drogę wybieramy.
Jak żyć,
czy mieć,czy być?
Tym się wzajemnie różnimy,
że różne wartości cenimy.
Rozum i serce to dwa ośrodki,
jeden mądry drugi słodki,
dwuwładza to zawsze dylematy
i ludzkie dramaty.

Zzu 24 wrzesień 2014 r

Czyja to wina???

 

 

Czyja to wina???

Kto od kogo zależy?
Co komu się należy?
Jakim trzeba w związku być,
aby łatwiej było żyć?
Na niego oczy wszystkie patrzą,
on chciałby być macho,
ona chce mieć też wpływ na coś.
Kłócą się o wychowanie dzieci,
a potem o wszystko jak leci,
rozjeżdżają się ich drogi,
on szuka zrozumienia u innej niebogi.
Coraz bardziej się oddalają
i o tym nawet pojęcia nie mają.
Wtedy zjawia się tygrysica,
lub seksualna inna lwica,
o nic nie pyta nikogo,
zadziera swój czarci ogon,
nad nim zaczyna panowanie,
biorąc go w erotyki władanie,
on zauroczony i podniecony,
ma gdzieś pretensje żony,
na jego zmysłach gra subtelnie,
on zapomina co znaczy wiernie.
Ona wznieca pożądania żar,
on pragnie i by chciał,
swoje szczęście widzi z nią,
zapominając,że ma jakiś dom,
w emocjonalnych szponach
liczy się tylko ona.
tak kończy się małżeńska zabawa,
wydała się jego zdrada,
żona hańby nie daruje
i o rozwód występuje,
dzieci zeszły na drugi plan,
w sądzie zrobi się o nie raban,
i tak to z normalnej rodziny,
wyszły brudy i popłuczyny,
Nagle szybko zapomnieli
jaką ku sobie wielką miłość mieli.
Tak rozpadła się rodzina
i czyja to była wina???

Zzu  19 wrzesień 2014 r

Piorun sycylijski


Piorun sycylijski

W knajpce się to zdarzyło,
coś miedzy nimi zaiskrzyło,
potem do mieszkania wpadli,
pożądliwie do siebie dopadli.
Głodni siebie i zachłanni
w swych ruchach naganni,
on zdziera z niej co się da,
ona bezbronna i naga,
szarpie na nim odzienie,
w niej też ogień drzemie,
taaaaaaaaaak chcęęęę,
taaaaaaaaaak pragnę,
krzyczą przemiennie
pragnąc siebie wzajemnie.
Jego męskości ona dosiada
i zaczyna się galopada,
wzbija się w przestrzeń,
biorąc go w kleszcze,
szczęśliwa eksploduje,
krzykiem to awizuje,
on oszołomiony,
wściekle podniecony,
teraz dominuje
i nad nią góruje,
swą samczą moc wyzwala
i ogień w niej rozpala,
złączeni pożądaniem,
erotycznym doznaniem,
szybują wysoko,
lecąc ku obłokom.
będą tak lecieli,lecieli,
oby tego lotu nie zapomnieli.
Gdy piorun sycylijski trafia,
wszystkie hamulce stapia.

Zzu 16 wrzesień 2014 r

Hurrra się udało !!

Hurrra się udało

Przed upałami zaszyłam się w mazurskich szuwarach,
o kontakt ze światem uparcie się staram,
lecz problem z łącznością
jest tu codziennością,
teraz na chwilkę się udało,
połączyć z Europą całą,
więc życzę wypoczynku superaśnego,
w pełni zasłużonego,
cudownej zabawy
i coraz większej hulankowej wprawy.
Dzikuska całuje
i z nurtem Krutyni fale pruje.

Zzu 20 lipiec 2014 r

Diabelska pokusa

Diabelska pokusa

Duszę diabłu sprzedałam.
długo się nie zastanawiałam,
przeżyć coś zakazanego,
takiego niedozwolonego,
zanurzyć się w emocjonalnym szale,
nie myśleć co będzie dalej,
jakie będą tego konsekwencje,
biorę sprawy w swoje ręce.
Odrzucam bariery i progi,
postanawiam osiągnąć stan błogi,
wielkiego uniesienia
i całkowitego spełnienia.
Prowokacyjnie ubrana,
pod działaniem szatana,
porywam Cię w piekielne otchłanie,
nie zastanawiając co się stanie,
biorę w niewolę całego,
nie oddam do świtu białego.
Poznam wszystkiego twe zakamarki,
na samą myśl już mam ciarki,
posmakuję i tu i tam,
w tym czarci mam plan,
żeby rozpalić to ognisko
aby płonęło wszystko.
Wyzwoleni z wątpliwości,
lecimy ku nieziemskości,
ognie żądzy nas spalają,
rozumu nie dopuszczają,
jak w narkotycznym szale,
pragniemy więcej i dalej,
płonąć mocno stopieni,
i ulecieć wysoko od ziemi
W tańcu grzechu i pożądania
nie  mamy nic do udawania,
Duszę diabłu sprzedajemy,
piekielnym mocom się oddajemy,
one mają w sobie tyle czaru,
pragniemy ich bez umiaru.
Kto kogo kusi,czart to wie,
teraz jesteśmy złączone połówki dwie.

Zzu 1 lipiec 2014 r