Pani Hanka

Pani Hanka

Proszę szanownej pani,to nie uchodzi,
żeby tak ubranym chodzić.
Widziała pani,tą spod ósemki,
sweterek ma taki cienki.
Wszystko widać jak na dłoni,
młodości swojej nie dogoni.
Jakieś porobiła sobie lasery,
nikt nie nabierze się na jej bajery.
Kto to wszystko finansuje,
jej stary na bezrobociu ponoć bryluje.
A ta wredna jej koleżanka,
co to kiecę ma przed kolanka,
żeby choć miała ładne uda,
ale ona zwyczajnie,baba gruba.
Będę z panią szczera,
znowu ma jakiegoś frajera,
mówią,że ma męża,dzieci i kota,
ten chłop pewnie jakiś idiota,
wziąłby babę za poszycie,
zaraz,zachowywałaby się należycie.
Pani Haniu, podzielam pani zdanie,
to jakieś podejrzane panie,
po nocach gdzieś się szlajają,
całkiem wstydu dziwki nie mają.
Sama pani teraz widzi,
żadna swego zachowania się nie wstydzi.
Tylko gorszą nasze dzieci,
miast wzorem tutaj świecić.
Kochana, taka nic nie rozumie,
ona tylko puszczać się umie.

A o zmroku pani Hanka,
popyla cichcem do kochanka,
przed światem udaje anioła,
w niedzielę,migiem do kościoła,
zarzucić nic,nie może jej nikt,
odwiedziny u znajomego,to nie wstyd.
Trzeba pocieszyć innych w samotności,
pretensji nikt nie winien rościć.

Nie widzi na swym nosie wielkiej kurzajki,
ale o znajomych opowiada bajki,
innych obsmarować bardzo lubi,
swe wady po drodze jakoś gubi.

Zzu 20 marzec 2017 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Namiętność

Namiętność

Zostawiła ust swoich smak,
na czerwieni jego warg,
wsunęła we włosy dłonie,
piersi musnęły mu skronie,
powietrze zawirowało,
jakby coś stać się miało.

Odsunęła się na moment,
by zajrzeć mu w oczy zamglone,
palce po ciele zsunęła
i dalej by tak brnęła,
tylko on zniecierpliwiony,
porwał w ramiona stęskniony.

Przywarł do jej ust,
ogarnięty pożądaniem,
rozgniatając jędrny biust,
całym swym ciałem.

Rozpalone zmysły,
podsycone namiętnością,
ogniem w oczach błysły,
by chłonąć ją z błogością.

Zerwał ziemskie szaty,
zawładnął zdobyczą,
w laur triumfu bogaty,
w ekstazie oboje krzyczą.

Z pamiętnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

 

 

Pogadajmy

Pogadajmy

Net seksualnością kipi,
a szkoła ledwo zipi,
jedni przeinstruowani,
inni mają wiedzę do bani
i to w czasach postępu i rozwoju,
są tacy,którzy wleką się na końcu konwoju,
lecz właśnie ci gromko krzyczą,
zalewając oponentów ideologiczną goryczą,
iż ich dusze rozbrykane,
będą przez niebiosa pokarane,
swe przekonania wciskają siłowo,
zachowując się nachalnie i obcesowo.
Może więc o seksie pogadajmy,
głowy w piach nie wkładajmy.
Tak w tajemnicy między nami,
czy seksu brakuje wam czasami?
Czy może macie nadmiar wrażeń
i interesują was tylko brewiarze.
Czy tamto,czy owamto,
jakimi poddajecie się wariantom?
Na czym w związku wam zależy
i co bardziej na sercu leży?

Znając polski narodek
i nasz rodzimy smrodek,
wielu odważnych nie znajdę,pewnie do wypowiedzi,
bo niektórzy uznają że w tym diabeł siedzi.

Zzu 23 luty 2017 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Logika z bredniami

Logika z bredniami

Logika poszła boksować się z bredniami,
rozogniona idioty wypowiedziami,
mądrość zasłoniła oczy i uszy,
postanawiając,nic jej nie poruszy,
rozwaga prosi,już się nie kłóćcie,
wszystkie animozje wyrzućcie,
sens próbował perswadować,
że nie należy tak się awanturować,
roztropność woła, hola,hola kochani,
skaczecie sobie do gardeł jak pijani,
inteligencja tłumaczy ich zachowanie,
ale nie ma patentu na rozwiązanie,
bystrość też nie pokonuje problemu,
sama nawet nie rozumie czemu,
geniusz próbuje ze wszystkich sił,
a talent tylko by już wył,
wyobraźnia twórczo się wzmaga,
lecz i tak w niczym nie pomaga,
tylko dowcip siedzi w kąciku,
nie rozumie ich dzikiego kwiku,
wszystkie te głupie sprawy,
trza położyć na humoru ławy,
obśmiać nonsensy po pachy
i strzelić komizmem z armaty,
brednia w satyrze utopiona,
to głupota ubezwłasnowolniona,
nie jest już groźna i nie gryzie,
bezbronna na cmentarzysko lizie,
tam umiera z braku tlenu i posłuchu
a my zaśmiewamy się do rozpuku.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Elita polityczna

Elita polityczna

Elita polityczna na teatralnych deskach,
bierze dziwny udział w teatrze groteska,
prawdziwa to farsa,
argumenty jak z Marsa,
robi różne volty i podchody,
umizgi i dziwne wywody,
rzuca hasłami i cytatami,
czując się literackimi epigonami,
przeżuwając swoje wielkie racje,
daje nam szatańską narrację,
z prawdą wściekle skłócona,
od swego narodu oddalona,
unosi się ponad swoje ego,
naród nic nie rozumie z tego,
życie weszło w kabaretowe progi,
miast dialogów,monologi,
z hasłami populizmu na ustach,
sami nie wierzą w swoje gusła,
życie to nie przedstawienie teatralne,
czy jakieś dziwaczne byty wirtualne,
ludzie pragną zwyczajnego spokoju,
a nie ciągłego o wszystko boju.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Wódz

Wódz

Gniew budzi zażarty,
na czoło wypuszcza swe lamparty,
zagryzające wroga każdego,
w przekonaniach przeciwnego,
organizują koła łowieckie,
omijając tych co są dzieckiem,
szczególnie te nienarodzone,
one są w narodzie wywyższone,
przeżuwając swe frustracje,
zagryzają demokrację,
świat robi wielkie oczy,
z czym owa zwierzyna wyskoczy,
nietrudno im odróżnić urojenia,
od realnego zagrożenia,
trudniej narodowi wytłumaczyć,
że to biedę może znaczyć,
kiedyś pęknie balon iluzji,
pokazując iż skarbiec jest próżny,
już nie ma co rozdawać,
więc trza szybko wysiadać,
łatwo rozdaje się nieswoje,
lecz sukcesy to już moje,
będziem chwalić się latami,
jakimi to byliśmy dobrodziejami,
przeczekamy,aż inni zarobią kasę,
wtedy my znowu rozdamy jej masę,
wódz radośnie zaciera łapki,
narodowi nie spadają z oczu klapki,
więc możemy dalej szarżować
i ze światem odważnie wojować.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Memento

Memento

Życie jest największym skarbem,
nie ubieraj go w pogardę,
nie obalaj cokołów,
nie rób z czartów aniołów,
nie narzucaj swoich ideałów,
nie pleć durnych banałów,
nie gmeraj w czyiś sumieniach,
dla swego lepszego stanowienia,
nie grzeb w życiorysowych bebechach,
a pomawiania rywali zaniechaj,
nie rozgrzebuj grobów,
nie truj nienawiścią narodu,
odór trumienny jest tak wielki,
iż uśmierca bohaterów wszelkich,
nie szukaj na oponenta haków,
nie skłócaj rodaków,
bo własne monstra rozszarpią cię na kawałki
zostaniesz wtedy w postaci nędznej poczwarki.

Nadmiar wody grozi potopem,
a nadmiar gniewu grozi przewrotem.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Szatańska indoktrynacja

Szatańska indoktrynacja

Diabeł opanował nasze dusze i domy,
spycha łokciami dobro i prawdę,
pod różnymi postaciami wcielony,
zaszczepia w ludziach pogardę.

Nie pozwala na oddech świeży,
wkręca brud w mózgowe zwoje,
swój chaos ciągle szerzy,
otwierając piekieł podwoje.

Przybiera postać polityka,
walczącego o nasze prawa,
lecz sumienie w nim zanika,
zaczyna się czarcia zabawa.

Podporządkowuje rzesze ludzi,
wymuszając swój tok myślenia,
cynizm i zacofanie budzi,
spycha ufnych do myślowego podziemia.

Niszczy i wszystko opluwa,
sprowadza do absurdu całkowitego,
worek wściekłości rozpruwa,
rozsiewając ataki szału wściekłego.

Krzykami i wrzaskami złość wznieca,
by zagłuszyć sensowne reakcje,
tumult ludzki go podnieca,
więc ciągle podejmuje takie akcje.

Ludzi traktuje przedmiotowo,
otumania swoich popleczników,
wszystkich odbiera groteskowo,
umieszczając w gnijącym śmietniku.

Zatruwa otoczenie swą niegodziwością,
nazywając swe postępki sprawiedliwością.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Dziki świat

Dziki świat

Dzicy ludzie , dziki świat,
w egoizmie zatopiony,
zdegenerowany ludzki kwiat,
władzą i zyskami olśniony.

W szponach posiadania,
zatracają komórki mózgowe,
by dorwać się do władania,
sięgają po dyrdymały nowe.

Moralność z tolerancją w zaniku,
prawo z hukiem łamane,
wywoływanie pozorowanego krzyku,
zachowania nad interpretowane.

Religijność wielce udawana,
fałszem mocno opleciona,
wiara fanatycznie pozorowana,
w kłamstwie głęboko zanurzona.

Ideały wylądowały na śmietniku,
ludzie w nie kiedyś wierzący,
nie mają siły wydać krzyku,
górują człowieczeństwa pogromcy.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Olimpijski audyt

Olimpijski audyt

Pięknie rozpoczęła się nam olimpijska bajka,
zdobywając brąz,pokazał kolarz Rafał Majka,
później schrzanili ją ciężarowcy,
że koks nie jest im taki obcy,
a złota młocistka tak się „cieszyła”,
iż migiem całe szczęście zasmęciła,
za to złote wioślarki dwie,
żadnym smutkom nie dały się,
otoczenie zarażały radością,
patrzyło się na nie z przyjemnością,
jeszcze o brązowej kolarce Majce wspomnę,
bo wysiłki jej w zdobyciu trofeum były ogromne
i brąz Oktawii Nowackiej dorzucę za determinację,
za szybką po kontuzji pionizację.
Zwycięstwa kobiet nawet małe,
udowodniły,że mamy dziewczyny wspaniałe.
Jedenaście medali sportowcy dla kraju zdobyli,
a politycy galopem się do nich doczepili,
dorwali się też żurnaliści,
w gadaniu bzdetów rekordziści.
Pierwsi by sport w polityce utopili,
drudzy całkowicie kibiców by zaględzili.
Audyt olimpijski dowiódł,że górą dziewczyny
i jakie panowie macie teraz miny ?

Zzu 28 sierpień 2016 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.