Nieporozumienie

Nieporozumienie

Nagle trach,
w oczach strach,
świat za mgłą,
ty z nią.

Zamęt w głowie,
myśli mrowie,
szał się wzmaga,
nic nie pomaga.

Zazdrość buzuje,
wściekłość czujesz,
zęby zaciskasz,
pięści ściskasz.

Łzy kapią same,
szczęście mi nie dane,
koniec wszystkiego,
musisz odejść od niego.

Witaj moja mała,
bratowa przyjechała,
a to moja dziewczyna,
ale,cóż to za mina?

Z notatnika koleżanki  N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Taka jestem rogacizna

Taka jestem rogacizna

Ktoś mnie zainspirował
i swej wątpliwości poinformował,
że się nie przedstawiłam,
więc niektóre swe ułomności tu wymieniłam.
Moje imeno na akcie,
dano mi po fakcie,
pierwszego rozdarcia gęby,
jeszcze nie uzbrojonej w zęby,
to Anna,Alicja,
ślepa amunicja,
strzelająca tu i tam,
w tym wielki ubaw mam,
innymi słowy ala, anka,
zwyczajna grafomanka,
a tak poważnie to dzikuska,
która w absurdach się pluska
uwielbiająca wolność wypowiedzi
i to jest to co we mnie siedzi,
może być to i zgnilizna,
ale cóż,jestem taka rogacizna,
kochająca świat wszelaki,
myszy,koty i ptaki,
drąca papę na całokształt złego,
czyli kawał diabła wcielonego,
nie dająca się niczym spętać,
a upartość ma niepojęta,
doprowadzająca otoczenie do szału,
nie mająca życiowego umiaru,
w słowach niezbyt powściągliwa,
do zabawy zbyt żarliwa,
czyli samo zło,
lecz wisi mi to,
dopóki sama siebie toleruję,
to i w swych wadach gustuję.

Zzu 21 czerwiec 2016 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Nie obżeraj się

Nie obżeraj się

Zdradził mnie i oszukał,
teraz znowu do mego serca puka,
wrócić by chciał bo tamta,
nie była uczucia warta,
teraz dopiero to rozumie,
tłumaczy się jak umie.
Kochany wybrałeś inny cud,
smakował ci słodszy miód,
teraz nie narzekaj
i do niej uciekaj.
Nie mam zamiaru ponownie smakować,
co inny próbował kosztować,
potrawa już przetrawiona
i nasza uczta skończona.
Na przyszłość pomyśl kochany,
jakimi rarytasami się zajadamy.
Delektuj się pomału ,
żebyś nie dostał zawału,
zbytnie obżeranie,
czasem w gardle ością stanie.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Bajka o obłudnej

Bajka o obłudnej

Bogobojna posłanka dziewica,
bijąca się o świata morale
walcząca ludowa lwica,
zahamowań nie ma wcale.

Ekspresyjnie zdania wyraża,
w obsesjach swych skąpana,
inteligencję ludzi obraża,
czując się przez naród wybrana.

Ważne dla niej prowadzenie,
mniejsza o to,że załgane
w nosie ma zdrowe myślenie,
promując życie zakłamane.

Pozory tylko się liczą
i potrzeba chwili,
co z tego że fakty kwiczą,
ważne by oponenta przyszpilić.

Innych można oczerniać,
łatki im przypinać,
taplać się w breweriach,
bo to zawsze tamtego wina.

Udając wytworną damę,
bon tonu nie zachowuje,
co rusz daje plamę,
przekonana,że wszystkich czaruje.

Tak to owa cnotliwa niewiasta,
która uważa się za anioła,
w dumę i pychę obrasta
rujnując wszystko dookoła.

Z notatnika koleżanki N

Bajka o naiwnej

Bajka o naiwnej

Jak żeś cudna ma krasnolica,
urodą jej głośno się zachwyca,
oczy twe jak niezapominajki,
jesteś mą księżniczką z bajki,
usta twe kuszą magnetycznie,
obiecują rozkosze erotyczne,
piersi przyciągają mój wzrok,
do szaleństwa już o krok,
pachniesz łąką i fiołkami,
czarujesz świat swymi wdziękami,
poruszasz się tak zalotnie,
straciłem głowę bezpowrotnie.
Ona wierzy,ona słucha,
ona chętnie nadstawia ucha,
tylko biedna nie wie o tym,
że on Don Juana jest pomiotem,
każdą tak uwodzi i czaruje,
bo w wielu kobietach gustuje.
Teraz bajka się urywa,
ona zostaje nieszczęśliwa.

Z pamiętnika koleżanki N

Bajka obiecajka


Bajka obiecajka

Siadła przy strumieniu,
oparłszy nogi na kamieniu,
spojrzała w płynącą wodę,
och,gdzie straciłam urodę,
lata młodości uleciały,
a mój urok jakiś przebrzmiały,
z cnotą pozostałam
bo w chłopakach przebierałam.
Mam co chciałam
i się doigrałam,
teraz rozum ma powrócić,
żeby sobie nic nie zarzucić,
obiecuję tu i teraz,
nigdy więcej nie przebierać,
pierwszy facet napotkany,
będzie to mój ukochany.
Nikt w to prawie nie uwierzy,
a tu z dala starzec bieży,
chyba całkiem oszalałam,
że tak niebiosom obiecywałam.
Z góry głos ją strofuje,
wykonanie obietnicy nakazuje,
masz co chciałaś,
rób co obiecałaś!
Staruszek sytuacją zaskoczony,
erotycznie pobudzony,
ku niej szybko się kolebie,
by pomóc jej w potrzebie,
zabrali się chyżo za amory,
a w dziadku żadnej pokory,
ona już ledwie zipie,
on dopiero zaczyna kipieć,
ona całkiem wykończona,
mdleje w jego ramionach,
ostatni dech wydaje
i wita się z innym rajem,
taka piękna,młoda kobita,
z Świętym Piotrem już się wita,
on nie zauważa w miłosnym uścisku,
iż zostaje sam na boisku.
nadal pozostaje niespełniony
i całkowicie niepocieszony,
po co dziewczę mnie zapraszało,
kiedy sił do amorów nie miało.
jam człowiek doświadczony,
w trudnościach wyćwiczony.
Wiek tu nie ma nic do rzeczy,
kiedy kondycja głośno skrzeczy.

Z notatnika koleżanki N

Świąteczne szaleństwo

Świąteczne szaleństwo

Wir świąteczny nas porywa,
tradycja z rozumem wygrywa,
nadchodzi ten piekielny czas,
wszystko musi być zrobione naraz.
W ruch lecą odkurzacze i wiaderka,
śmiga z płynem mokra ścierka,
pranie,trzepanie i wietrzenie,
na chłopów i moli utrapienie.
chatka na glanc musi być,
wszystko ma się tylko lśnić.
Później nadchodzi prezentów czas,
więc szał zakupowy dopada nas,
za ile kupić co i komu,
problem z tym w każdym domu
i tu zaczynają się dramaty,
spore rodzinne dylematy.
Na dodatek,czy choinka sztuczna,czy żywa,
a karp w folii już dogorywa,
jakoś przeżył nieboraczek,
teraz w wannie cicho płacze,
bo się bidula dusi,
zaraz pewnie się udusi.
Rodzina rozwścieczona,
bo wanna rybskami zawalona,
teraz czas na smażenie i wypieki,
gospodyni ze zmęczenia opadają powieki.
Do zabicia karpia nikt nie jest gotowy,
więc zrobił się problem nowy,
tylko dzięki sąsiadowi,
na czas z wigilią jesteśmy gotowi.
Podczas przedświątecznego chaosu
i w czasie gotowania bigosu,
świat się nie zatrzymuje,
tylko nadal funkcjonuje.
W domu wszyscy skłóceni,
świętami już zmęczeni.
W końcu są,można świętować
i wreszcie się odstresować,
z eleganckim wystrojeniem nie zwlekać
i na pierwszą gwiazdkę można czekać.
Do stołu wszyscy zadowoleni siadają,
potrawy na stół wjeżdżają,
potem nastaje czas wyczekiwany,
gwiazdor puka już do bramy,
wór prezentów ląduje,
dzieciarnia głośno się raduje,
gospodyni nic nie gada,
ze zmęczenia na podłogę pada.
Rodzina wrzeszczy,czemu mamusia nic nie mówiła,
że się zmęczyła……

Z notatnika koleżanki N

Żeby inni mogli świętować,
ktoś musi zdrowo harować,
święta radosne być mają,
a czasem gehenną się stają.

Życzenia Świąt udanych,
w dobrym nastroju skąpanych,
w zdrowiu i z wigorem,
doprawionych humorem,
śle Dzikuska

Od dnia tralala …

W dniu obiecuje ci twa córunia,
jej serce należy do tatunia,

 a nocą do tygrysa mego,
wtedy robimy dym na całego

ale gdybyś mnie zawiódł aniele,
to trup gęsto się pościele.


Randka

Randka

Na randkę się wybieram,
migiem szafę otwieram,
a tam nawet ciuchów dość,
może pomoże mi wybrać ktoś,
czy to z owym pasuje,
czy figury nie psuje,
czy włożyć spódniczkę,czy spodnie,
czy sportowo,czy modnie,
już wiem,już się ubieram,
a tu spódnica trach,się rozdziera,
na siłę w nią się wpakowałam,
po diabła tyle się obżerałam,
jak tu teraz mam iść,
chce mi się głośno wyć,
mam wszystkiego dość,
opanowuje mnie złość
na dobitkę torebka jaka,
o ja biedna taka,
jeszcze buciki i fryzura,
żeby nie wyjść na paszczura,
tak długo się stroiłam,
ze trzy godziny się spóźniłam.
On poszedł zniecierpliwiony,
pewnie wściekły i wkurzony,
teraz leżę i ryczę
i wpycham w siebie słodycze.
Gdybym była w ciuchy biedna,
wisiała by suknia jedna,
a tak mam trudne wybory,
żeby podkreślić swe walory.

Z notatnika koleżanki N

Dusza kobieca

Dusza kobieca

Kobieca dusza pełna jest przeciwności,
raz tonie w smutku,raz skacze z radości,
czasem pragnie zgiełku i hałasu,
a czasem ucieka przed ludźmi do lasu,
bywa roztrzepana i bezmyślna,
innym razem tonie we własnych myślach,
poszukuje wokół piękna,
z zachwytu przed nim klęka,
lub próbuje naprawić szpetotę,
biorąc się za daremną robotę,
czas marnuje na drobne sprawy,
kochając niemądre zabawy,
potem usilnie go goni,
z kroplą potu na skroni,
kocha szaleńczo i nienawidzi,
swych zachowań często się wstydzi,
czaruje wielu wdziękiem i urodą,
bywa też kamieniem i kłodą,
pragnie miłości i czułości,
erotyki i niebiańskiej bliskości.
W owej niespójności tkwi nasza tajemnica,
prawdy szukaj w jej żrenicach.

Z zapisków koleżanki N