Ala ma kota

Ala ma kota

Ala ma kota,
więc nie dziwota,
że z nią coś nie tak,
ponoć piątej klepki jej brak,
Z elementarza wiedzę brała
murzynka Bambo szorowała,
skóry mu nie wybieliła,
za to abecadło zgubiła,
jeszcze Grzesia spotkała,
piasek zbierać mu pomagała,
a Grzesiu kłamczuszkiem był
o wysyłaniu listu tylko śnił,
tak czy siak,niby tam było,
dziewczę literek się nauczyło,
krzywo bo krzywo,ale pisało,
w króciutkie słówka je układało,
z elementarzem nie było tak źle,
dzieciaki czytać nauczyły się,
pisać od biedy też potrafiły,
choć kaligrafii się nie uczyły,
jaka by to nie była bajka,
czy to pchła szachrajka,
czy kaczka dziwaczka,
cała w buraczkach,
dała ona dzieciakom podstawy,
żeby nie wyrosły na gęgawy,
tylko sprawnie językiem władały,
pięknie pisały i czytały.
Ala ma kota,kot ma Alę,
czytać się nauczyłam i tym się chwalę,
pisać umiem, czytać umiem,
ale czemu ludzi nie rozumiem?
jakbyśmy byli z różnych planet,
nie rozumiemy się wcale.

Z notatnika koleżanki N

Fidrygałki katabasowej poczwarki

 

Fidrygałki katabasowej poczwarki

W naszym kraju nienarodzone,
jest jak bóstwo czczone,
pierwszeństwo ma przed matką,
ona jest dla niego chatką,
jej życie nie ma znaczenia,
ważniejsze są nowe istnienia.
Uświadamiać młodych nie należy,
gdyż tylko zgorszenie się szerzy,
antykoncepcja nie,
ona zwyczajnie jest be,
a pigułka po,
to obłudy już dno.
Papież też się zapomina
i o królikach wspomina.
Kościół naród wiele kosztuje,
i jeszcze o wszystkim decyduje,
narzuca swe poglądy,
utrwala stare przesądy,
katolik,czy ateista
kleru prawda musi być oczywista,
a jak który inaczej pomyśli,
to się go zaraz wychrzci,
zamknie mu gębę na kłódkę,
z natychmiastowym skutkiem.
Kiedy dziecię na świat otworzy oczy,
już na niego się psioczy,
o wsparciu rodziny zapomina,
bo to zawsze tylko jej wina,
łapki do pomocy klechom się powyginały,
choć wcześniej cuda obiecywały.
Tak to naród w epoce kamienia by trzymali,
byleby tylko swe wpływy utrzymali.
Takie to bywają fidrygałki,
katabasowej poczwarki.

Zzu 27 styczeń 2015 r