Logika z bredniami

Logika z bredniami

Logika poszła boksować się z bredniami,
rozogniona idioty wypowiedziami,
mądrość zasłoniła oczy i uszy,
postanawiając,nic jej nie poruszy,
rozwaga prosi,już się nie kłóćcie,
wszystkie animozje wyrzućcie,
sens próbował perswadować,
że nie należy tak się awanturować,
roztropność woła, hola,hola kochani,
skaczecie sobie do gardeł jak pijani,
inteligencja tłumaczy ich zachowanie,
ale nie ma patentu na rozwiązanie,
bystrość też nie pokonuje problemu,
sama nawet nie rozumie czemu,
geniusz próbuje ze wszystkich sił,
a talent tylko by już wył,
wyobraźnia twórczo się wzmaga,
lecz i tak w niczym nie pomaga,
tylko dowcip siedzi w kąciku,
nie rozumie ich dzikiego kwiku,
wszystkie te głupie sprawy,
trza położyć na humoru ławy,
obśmiać nonsensy po pachy
i strzelić komizmem z armaty,
brednia w satyrze utopiona,
to głupota ubezwłasnowolniona,
nie jest już groźna i nie gryzie,
bezbronna na cmentarzysko lizie,
tam umiera z braku tlenu i posłuchu
a my zaśmiewamy się do rozpuku.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

2 Komentarze

  1. Ten wiersz jest jak gówno w dupie, dobrze, że nie lubimy babrać się w kupie

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.