Wódz

Wódz

Gniew budzi zażarty,
na czoło wypuszcza swe lamparty,
zagryzające wroga każdego,
w przekonaniach przeciwnego,
organizują koła łowieckie,
omijając tych co są dzieckiem,
szczególnie te nienarodzone,
one są w narodzie wywyższone,
przeżuwając swe frustracje,
zagryzają demokrację,
świat robi wielkie oczy,
z czym owa zwierzyna wyskoczy,
nietrudno im odróżnić urojenia,
od realnego zagrożenia,
trudniej narodowi wytłumaczyć,
że to biedę może znaczyć,
kiedyś pęknie balon iluzji,
pokazując iż skarbiec jest próżny,
już nie ma co rozdawać,
więc trza szybko wysiadać,
łatwo rozdaje się nieswoje,
lecz sukcesy to już moje,
będziem chwalić się latami,
jakimi to byliśmy dobrodziejami,
przeczekamy,aż inni zarobią kasę,
wtedy my znowu rozdamy jej masę,
wódz radośnie zaciera łapki,
narodowi nie spadają z oczu klapki,
więc możemy dalej szarżować
i ze światem odważnie wojować.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.