Won z Dyzmami

Won z Dyzmami

Dyzma bohater Mostowicza,
geniusz naszych czasów,
ma nie tyko dwa oblicza,
to postać politycznych wygibasów,

Co to rozumie ludzi  problemy,
ucieka w ich emocje niby,
a tak kochani bez ściemy,
w kiciu gnojek teraz gniłby.

Dyzmów mamy do cholery,
nie zliczysz ich gdybyś chciał,
tej wkurwiającej maniery,
ten i ów zbyt wiele miał.

A my zwykli glusie
stąpający po naszej ziemi ,
jesteśmy ciągle na minusie ,
marząc ,że kiedyś to się zmieni.

Dyzma tu i tam ,
a ja w głowie kociokwik mam,
jaką radę masz na to sam,
wie tyko w niebiosach pan.

Won z Dyzmami ,
szalonymi oszołomami,
teraz na rozumu czas,
by jakaś myśl była w nas.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.