Samoocena

Samoocena

Poczytałam swe stare wypociny,
ukrywane przed oczami rodziny,
było gorzej niż fatalnie,
teraz też źle,a nawet marnie,
gdybym stare ramoty poprawiła,
to jeszcze większym głębem bym była,
trza być w ocenie wredny jak menda,
uczyć się na własnych błędach,
a nie w samozachwycie się taplać,
miast wiedzę do łba wkraplać,
powszechne to banały,
iż człek nie jest doskonały,
nim osiągnie mikre szczyty,
to w wadach jest wyśmienity,
a żeby być mistrzem gatunku,
trza polotu , wiedzy i trochę trunku.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.