Słodko mlaszczę

Słodko mlaszczę

Wstrząsają mną głodu dreszcze,
w snach jakieś ciało pieszczę,
och jak,kocham ulewne deszcze,
pięknie będzie nareszcie.

Uwielbiam gąszcze,
zachwycam się miąższem,
zbyt długo poszczę,
więc szybko się moszczę.

Otwieram paszczę
i słodko mlaszczę,
krew głośno chłepczę,
ponoć jesteśmy złowieszcze.

Tyle złego napisali wieszcze
i dalej obsmarowują jeszcze,
ciągle nas chłoszczą,
że jesteśmy istotą gorszą.

Wgryzamy się smacznie,
obserwując bacznie,
czy pęseta nie świszcze,
żeby usunąć nas jak pryszcze.

My bez waszej krwi giniemy
dzięki niej tylko żyjemy,
teraz trawką zaszeleszczę,
przecież jestem kleszczem.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.