Namiętność

Namiętność

Muszka nieostrożnie przefrunęła,
pajęczą sieć skrzydełkiem musnęła,
on w hamaczku swym się relaksował,
otoczenie pilnie obserwował.
Pajączek zabiera ją w niewolę,
ciesząc się na pikantną swawolę,
swoją siecią szybko mota,
naszła go na harce ochota,
muszka już cała płonie,
dotykają ją jego włochate dłonie,
poszukują wrażliwych miejsc,
czując uniesienia dreszcz,
zabiera ją w piekielny taniec,
zachwycony niesłychanie.
Zdobycz pochłania wojowniczo,
walcząc szaleńczo z diablicą
pajączek gotowy w uniesieniu,
wpuszcza jad w apetycznym spełnieniu,
muszka gotowa na jego przyjęcie.
nie ma sił wykrzyczeć swe szczęście,
beznadziejnie w nim zakochana,
nie porusza się sparaliżowana,
wydaje ostatnie tchnienie
i odchodzi w zapomnienie.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Polityczne igrzyska


Polityczne igrzyska

Tam terrorysta morduje ludzi,
zabija niewinne istnienia,
potem przewrót wojskowy niepokój budzi,
nie ma chwili wytchnienia.

W kotle politycznym ciągle wrze,
w jakim kraju,to nieważne,
większość ludzi spokoju chce,
tłumaczenia polityków niepoważne.

Narody marzą o bezpieczeństwie,
o cichym budowaniu swego świata,
lecz w każdym społeczeństwie,
jest grupa która pokój zmiata.

Uważają się za coś lepszego,
dążąc do narzucenia swej woli,
poszukują miejsca swego,
by innych całkowicie zniewolić.

Zdobyć władzę wszelkim kosztem,
fortunę i olbrzymi majątek,
żadne świństwa im nie obce,
robione z miną niewiniątek.

Po zdobyciu władzy i fortuny,
muszą zniszczyć przeciwnika,
by nie zorientowały się tłumy,
więc niech dowód szwindlu znika.

A my,naiwne ludziska,
w amoku głos nagle tracimy
choć brzydzą nas te igrzyska,
wydobyć krzyku nie potrafimy.

Z notatnika koleżanki

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Słodko mlaszczę

Słodko mlaszczę

Wstrząsają mną głodu dreszcze,
w snach jakieś ciało pieszczę,
och jak,kocham ulewne deszcze,
pięknie będzie nareszcie.

Uwielbiam gąszcze,
zachwycam się miąższem,
zbyt długo poszczę,
więc szybko się moszczę.

Otwieram paszczę
i słodko mlaszczę,
krew głośno chłepczę,
ponoć jesteśmy złowieszcze.

Tyle złego napisali wieszcze
i dalej obsmarowują jeszcze,
ciągle nas chłoszczą,
że jesteśmy istotą gorszą.

Wgryzamy się smacznie,
obserwując bacznie,
czy pęseta nie świszcze,
żeby usunąć nas jak pryszcze.

My bez waszej krwi giniemy
dzięki niej tylko żyjemy,
teraz trawką zaszeleszczę,
przecież jestem kleszczem.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Bajka o paniusi

Bajka o paniusi
Szła paniusia,piękna blond,
cudna,jak rozkwitły kwiatu pąk,
na jej szyi złoto lśniło,
na które dwóch drabów się skusiło,
zerwali błyszczące cacuszko,
uszkadzając apetyczne uszko,
krew polała się strumykiem,
na to ona niewybrednym językiem,
co tak stoicie jak słupy,
podnieście swe dupy,
łapcie gnoi za frak
i w łeb ich trach,
Na wszystko pracuję z mozołem,
żebym teraz okradały mnie gnoje.
Niech się pani nie denerwuje,
a czym szanowna dama się zajmuje?
Jestem osobą bardzo wpływową,
a nie jakąś dojną krową,
ależ hola,hola, tu są dzieci,
pani nam tu język śmieci,
nie będzie mnie żadna małpa pouczać,
i języka ojczystego douczać,
znakomite mam wykształcenie,
a wy co,zwykłe lenie.
Teraz to się Stachu na dobre wpienił,
aż z wściekłości na twarzy się zmienił,
ja tę zołzę bardzo dobrze znam,
miałem z tą zarazą wielki kram,
babsko, pomimo ludzkiego płaczu,
nic nie załatwia bez haraczu,
teraz leć ze skargą na złodziei,
jak oni ograbić cię śmieli,
Kiedy sama od innych wymuszałaś,
to się nikogo nie bałaś,
a gdy zostałaś sama okradziona,
drzesz gębę jak szalona,
oni okradli ciebie,a ty nas,
może nadszedł rozrachunku czas.
Nim innemu zrobisz coś niemiłego,
pomyśl jakbyś się poczuł w roli jego.

Z notatnika koleżanki N

 

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

WY , MY

WY , MY

Naród zawsze będzie podzielony,
dopóki politycy będą pleść androny,
a szczególnie wtedy gdy słowo WY akceptują,
a słowo MY całkowicie niwelują.
Trudno z kimś prowadzić dysputy,
kiedy oponent z prawdy jest wyzuty,
wyraz WY ma na sztandarach,
reszta oszustwami się niby para,
a słowo MY jest w zaniku
i o to właśnie brak jest krzyku.
WY,tylko WY jesteście do niczego,
a MY,tylko MY jesteśmy dla dobra wszelakiego
WY wszystko zniszczyliście do szczętu,
na WASZ widok dostajemy wstrętu,
MY za to jesteśmy cudowni bez wad,
bez nas zawaliłby się świat.
Owe zachowanie to bufonada,
i awanturnictwa parada,
a naród przez nich rozpłatany,
ciągle liże swoje rany
i to za sprawą zaimków dwóch
niby małych nic nie znaczących słów,
zamiast WY, mów słowo MY
i zauważysz że inaczej myślisz i Ty,
że jako MY zaczniemy się jednoczyć
i coraz mniej droczyć,
winien być wydany zakaz używania WY,
bo przecież jako naród jesteśmy tylko MY.
Wy – nie , MY  – tak,
to pierwszy zgody znak.

Z notatnika koleżanki N

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.