Zwycięstwo głupoty ?

 Zwycięstwo głupoty?

Po wyborach Polska na pół podzielona,
jedna połowa nicią moherową opleciona,
druga się z niej oswobodziła
i na inne wybory pozwoliła,
czy to dobrze,czy źle,
historia wypowie się.

Pierwsza awanturniczo nastawiona,
w podejrzeniach utopiona,
że wszystko sfałszowali
i cały kraj nam zrujnowali,
czy to dobrze,czy źle,
historia wypowie się.

Druga w wypowiedziach spokojna,
zachowuje się jak dama strojna,
krzyczy iż demokracja zagrożona,
ona z twego powodu jest zmartwiona,
czy to dobrze,czy źle,
historia wypowie się.

Mądrych rad nikt nie ma,
jak rozwiązać ów dylemat,
zagrożenie zewnętrzne może,
wszystkim stronom pomoże,
czy to dobrze,czy źle,
to jest tragiczne.

Awanturnictwo wiele razy nas wykończyło
i na rozsądne wnioski nie pozwoliło,
wyprowadziło na manowce
wprowadzając siły obce,
Historia nas nic nie nauczyła,
czyżby znów głupota zwyciężyła?

Z pamiętnika koleżanki N

Zagrodowe porządki

Zagrodowe porządki

W naszej spokojnej zagrodzie,
grupka kóz wściekle się bodzie,
koza Zocha,
strzela focha,
bo inna koza twierdzi o niej,
że jest drań i złodziej,
kradnie kozie życiorysy
ujawnił to cap łysy,
podszywa się pod Krychy zasługi,
bo uwielbia rozróby,
do tego mściwa to diablica,
każde zrobione świństwo ją zachwyca.
Koza Maryla uważająca się za coś lepszego,
gnoi niewybrednymi słowami oponenta swego,
oskarża biedaka o zło całego świata,
sama aureolą niewinności się oplata,
Józek stary cap łaciaty,
twierdzi,że uwielbia kwiaty,
tylko że mała ruda kózka,
podpatrzyła łaciatego Józka,
jak z furią je deptał,
przekleństwa pod nosem szeptał,
że zniszczy owe pachnidła,
bo mu spokojna łąka zbrzydła,
wprowadzi w zagrodzie swoje zasady,
nie pomogą innych kóz tyrady,
będzie tak jak on uważa
i swoje dyrdymały w czyn wdraża.
Przy pomocy rogów część kóz sobie podporządkował,
a z innymi nie będzie dyskutował,
bo zagna je do narożnika
i wywali z koziego chlewika,
a dyspozycyjnych wynagrodzi,
trudy siankiem im osłodzi,
a gdyby robili swary,
naśle psy na cwaniary.
Tak się  bodli i kopali,
że gospodarza zdenerwowali,
na samochód je zapakował
i do rzeźni wyekspediował.

Z notatnika koleżanki N

Męskość

Męskość

Panom się wydaje,
że kiedy w nocą się nie udaje,
to wielki wstyd,
że jego organ znikł,
męskość poszła spać,
teraz to tylko chlać,
kodują w łepetynach,
że niemoc ich trzyma,
a to głupota wielka,
trza porady białego kitelka.
Jednemu nerka nie gra,
drugiemu penis nie drga
przypadłość taka jak inna,
więc leczona być powinna,
zamiast się poddawać,
bo na tchórzostwo to zakrawa,
zmień myślenie
i zabierz się za leczenie,
kiedy wszystkie terapie zawiodą,
inne organy ci pomogą,
trzeba tylko chcieć,
żeby znowu niebo mieć.
Męskość prawdziwa,
z przeciwnościami wygrywa,
nigdy się nie poddaje,
często za to zwycięstwo dostaje.

Z Pamiętnika koleżanki N

W dniu mężczyzny,nie doszukuj się siwizny,
tylko pręż muskuły i pokaż jaki jesteś czuły :evil: