Bajka o obłudnej

Bajka o obłudnej

Bogobojna posłanka dziewica,
bijąca się o świata morale
walcząca ludowa lwica,
zahamowań nie ma wcale.

Ekspresyjnie zdania wyraża,
w obsesjach swych skąpana,
inteligencję ludzi obraża,
czując się przez naród wybrana.

Ważne dla niej prowadzenie,
mniejsza o to,że załgane
w nosie ma zdrowe myślenie,
promując życie zakłamane.

Pozory tylko się liczą
i potrzeba chwili,
co z tego że fakty kwiczą,
ważne by oponenta przyszpilić.

Innych można oczerniać,
łatki im przypinać,
taplać się w breweriach,
bo to zawsze tamtego wina.

Udając wytworną damę,
bon tonu nie zachowuje,
co rusz daje plamę,
przekonana,że wszystkich czaruje.

Tak to owa cnotliwa niewiasta,
która uważa się za anioła,
w dumę i pychę obrasta
rujnując wszystko dookoła.

Z notatnika koleżanki N