Ala ma kota

Ala ma kota

Ala ma kota,
więc nie dziwota,
że z nią coś nie tak,
ponoć piątej klepki jej brak,
Z elementarza wiedzę brała
murzynka Bambo szorowała,
skóry mu nie wybieliła,
za to abecadło zgubiła,
jeszcze Grzesia spotkała,
piasek zbierać mu pomagała,
a Grzesiu kłamczuszkiem był
o wysyłaniu listu tylko śnił,
tak czy siak,niby tam było,
dziewczę literek się nauczyło,
krzywo bo krzywo,ale pisało,
w króciutkie słówka je układało,
z elementarzem nie było tak źle,
dzieciaki czytać nauczyły się,
pisać od biedy też potrafiły,
choć kaligrafii się nie uczyły,
jaka by to nie była bajka,
czy to pchła szachrajka,
czy kaczka dziwaczka,
cała w buraczkach,
dała ona dzieciakom podstawy,
żeby nie wyrosły na gęgawy,
tylko sprawnie językiem władały,
pięknie pisały i czytały.
Ala ma kota,kot ma Alę,
czytać się nauczyłam i tym się chwalę,
pisać umiem, czytać umiem,
ale czemu ludzi nie rozumiem?
jakbyśmy byli z różnych planet,
nie rozumiemy się wcale.

Z notatnika koleżanki N

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.