Pewna pani

Pewna pani

Raz jedna pani nieśmiała,
z pewnym panem się zadawała,
uczucie kwitło jak licho,
pan ów miał na imię Krzycho,
niezmiennie karmił ją salcesonem
i to jeszcze niedoprawionem,
nudą zaczynało pachnieć w związku,
ona była z nim już tylko z obowiązku,
dlatego zmienił menu trochę
i podał jej kapustę z grochem,
potem jeszcze dał jej kaszankę,
ale ona miała apetyt na śmietankę,
lub na papryczkę ostrą chili,
więc nie czekając ni chwili,
pobiegła szukać innych dań,
bardziej smakowitych dlań,
szukała,wiele różności kosztowała,
aż w końcu się zestarzała,
karmiący ulecieli gdzieś hen
i kończy się upajający sen.
Na koniec uroczo stwierdziła,
że smaczna kaszaneczka jej się śniła,
chętnie by jej znowu spróbowała
tylko śmiałości do powrotu nie miała,
wysłała koleżankę na zwiady,
jakie u są teraz u Krzysia układy,
tu ją sytuacja zaskoczyła,
gdyż u niego inna dama była,
teraz ona go rarytasami dokarmiała
i jego głębokie rany obmywała.
W ten sposób nasza pani samiutka się ostała,
bo od życia zbyt wiele chciała.

Zzu 27 marzec 2015 r