Chojrak

Chojrak

Młody lew w buszu,
dodaje sobie animuszu,
po sawannie grasuje,
piękne lwiczki adoruje.
Pręży się,grzywą potrząsa,
zadziornie stroszy wąsa,
pewny siebie młodzianek,
pragnie mieć wiele wybranek,
arogancko porykuje,
już swą władzę czuje,
harem lwic mu się marzy
w ich otoczeniu mu do twarzy,
a tu przyszło stare lwisko
i zabrało mu wszystko,
pazurami rozpruło bok,
za jego arogancki krok,
jeszcze kary było mało,
to ogon mu poszarpało,
piękną grzywę stargało
i reputację zdeptało.
Z łbem zwieszonym poszedł w dal,
lwiczek tak diabelnie żal.
Miała być adoracja,
a zaczęła się rehabilitacja.
Morał z tego taki,
marnie kończą chojraki
Z karuzeli życia ten wypada,
co zbyt mało doświadczenia posiada.

Zzu 5 grudzień 2014 r