Co z tą starością?

 

Co z tą starością?

Kiedy człowiek jest stary?
kiedy lat ma bez miary?
Jaki to właściwie wiek ma być,
żeby z leciwości już wyć?
Czy jak czterdziestkę zaliczysz,
to w sędziwości kotwiczysz?
Czy jak pięćdziesiątka stuknie,
to wiekowość na cię fuknie?
A może jak sześćdziesiątka wleci na kark,
lub siedemdziesiątka wskoczy na bark?
Może jak osiemdziesiątka na plecy się wsunie,
to dopiero w kierunku starości posunie?
Więc kiedy ona nas dopada
i jak oswoić tego gada???
Kiedy scenę należy opuścić,
aby do śmieszności nie dopuścić?
Odejść bez rozgłosu,
nie robiąc rodzinie bigosu.
W ciszy opuścić wymiar nasz,
udając się na wieczny marsz
Pytam,kiedy ramolem się zostaje
i może znacie przeciw niemu jakiś bajer.

ZZu 1 grudzień 2014 r