Dziczy głosik

Dziczy głosik

Święta gwiazdkowe tuż,tuż,
ja z życzeniami biegnę już,
żeby ludziska mówili ludzkim głosem,
żeby zaprzyjaźnili się z erosem,
rybka troszkę popływała
i humorek świetny dawała,
apetyty dopisywały,
nastrój był wspaniały,
w zdrowiu wszystko grało
i choć trochę było biało,
choinka świeciła ślicznie,
rodzina odwiedziła licznie,
gwiazdor przybył z darami,
obdarowując wszystkich prezentami,
a przy dzieleniu opłatkiem,
pomyśl o koteczce przypadkiem.

Zwierzaki w wigilię gadają,
więc kociska też prawo mają

Zzu 16 grudzień 2014 r

Geniusz rozpierduchy

Geniusz rozpierduchy

Chodzi taki po ulicy
i na duży poklask liczy,
zwołuje tłumy do maszerowania
i wszystkiego oprotestowania,
wybory były sfałszowane,
wsio jest rozkradane,
tylko układy i układziki,
w rządzeniu beznadziejne wyniki,
ciągłe obiecanki,cacanki,
o problemach żadnej wzmianki,
młodzi z kraju uciekają,
dzieci z głodu umierają,
chorymi lekarz mało się zajmuje,
rząd problemem się nie interesuje,
tu muszę dać krzykaczowi poparcie,
na małe łez otarcie,
on sam już sytuację zdiagnozował,
poprzedni system by budował,
czyli optuje za większym pogorszeniem,
ale dla wybrańców,jak nic poprawieniem.
Media też ubezwłasnowolnione,
na jakimś pasku prowadzone,
nie wspomina na czyim chodzą pasku,
ale trza krzyczeć dla poklasku.
Mnożyć może różne powody,
bo to mistrz lania wody.
Diablo wybitna to jednostka,
fenomen gryzienia władzy po kostkach,
umiejętnie wtyka kij w szprychy wózka narodu,
byleby tylko nie jechał on do przodu,
sam wózka nie ma zamiaru pchać,
bo normalnie na to go nie jest stać.
Nieprzeciętny geniusz w rozwalaniu,
całkowity nieudacznik w budowaniu.

Zzu 13 grudzień 2014 r

Poziom Myszki Miki


http://afterparty.pl/newsy_artykul,19296.html

Poziom Myszki Miki

Z humorem na języku pewna dziennikarka
ciężarnej aktorce wetkała ćmikowego ogarka,
ta urażona i czując się poniżona,
trzęsła się cała oburzona.
Dziennikareczka się wielce zdziwiła,
przecież na żarcik tylko se pozwoliła,
a celebrytce poczucia humoru brak,
a gdyby jakiś szmatławiec pokazał fakt,
że na rozstajach dróg sprzedaje się ona jak…
Czy przełknęła by ona ślinę,
uznając to za żart lub kpinę.
Podejrzewam że poczucia humoru by jej brakowało,
a pismakowi by się solidnie oberwało.
żeby stroić sobie z ludzi żarciki,
nie można mieć inteligencji Myszki Miki,
lecz i ona na coś takiego by sobie nie pozwoliła,
bo na wyższym poziomie chyba była.

Zzu 12 grudzień 2014 r

Chojrak

Chojrak

Młody lew w buszu,
dodaje sobie animuszu,
po sawannie grasuje,
piękne lwiczki adoruje.
Pręży się,grzywą potrząsa,
zadziornie stroszy wąsa,
pewny siebie młodzianek,
pragnie mieć wiele wybranek,
arogancko porykuje,
już swą władzę czuje,
harem lwic mu się marzy
w ich otoczeniu mu do twarzy,
a tu przyszło stare lwisko
i zabrało mu wszystko,
pazurami rozpruło bok,
za jego arogancki krok,
jeszcze kary było mało,
to ogon mu poszarpało,
piękną grzywę stargało
i reputację zdeptało.
Z łbem zwieszonym poszedł w dal,
lwiczek tak diabelnie żal.
Miała być adoracja,
a zaczęła się rehabilitacja.
Morał z tego taki,
marnie kończą chojraki
Z karuzeli życia ten wypada,
co zbyt mało doświadczenia posiada.

Zzu 5 grudzień 2014 r

Co z tą starością?

 

Co z tą starością?

Kiedy człowiek jest stary?
kiedy lat ma bez miary?
Jaki to właściwie wiek ma być,
żeby z leciwości już wyć?
Czy jak czterdziestkę zaliczysz,
to w sędziwości kotwiczysz?
Czy jak pięćdziesiątka stuknie,
to wiekowość na cię fuknie?
A może jak sześćdziesiątka wleci na kark,
lub siedemdziesiątka wskoczy na bark?
Może jak osiemdziesiątka na plecy się wsunie,
to dopiero w kierunku starości posunie?
Więc kiedy ona nas dopada
i jak oswoić tego gada???
Kiedy scenę należy opuścić,
aby do śmieszności nie dopuścić?
Odejść bez rozgłosu,
nie robiąc rodzinie bigosu.
W ciszy opuścić wymiar nasz,
udając się na wieczny marsz
Pytam,kiedy ramolem się zostaje
i może znacie przeciw niemu jakiś bajer.

ZZu 1 grudzień 2014 r