Senna zmora

Senna zmora

Snuję się w twoich snach,
namolna niczym ćma,
w mózg się wwiercam,
trafiam do twego serca,
wystrzelona z kurarą strzała ,
w twym kierunku powędrowała,
za jej sprawą wiotczejesz,
a potem,cały powoli gorejesz,
wędrując po sennej krainie,
żadnego zakamarku nie ominie,
ma dłoń twe ciało pieści,
w twej głowie się nie mieści,
że tyle można sprawić,
tyle wrażeń zostawić
zabrać w inny świat,
rozbudzić miłości kwiat,
świat czułości,
świat bliskości,
świat oddania,
świat pożądania,
całego zabiorę
w swoją niewolę.
odkryję lądy nieznane,
przed oczami skrywane,
ciekawe i gorące,
pod paluszkami się prężące.
Świt szybko mnie przegoni,
i tej zmory nie dogonisz,
pragniesz,aby znowu się odrodziła
i w twym śnie zagościła.

Zzu 14 listopad 2014 r