Życie jak kasyno

Życie jak kasyno

Rodzisz się i na drogę hazardu wkraczasz,
obstawiasz delikatnie,a czasem fortuną obracasz,
rozpoczynasz swą życiową ruletkę
raz to człapanie,raz bieg na setkę.
Czy zwyciężysz z losem,
czy wrócisz ze spuszczonym nosem,
czy wygrasz życiowego pokera,
czy po latach,a może teraz?
Nasz żywot do kasyna podobny,
w nieprzewidywalność zasobny.
Czasem magicznie czaruje,
często źle z nami postępuje.
Życiowa ruletka trwa,
a czas do przodu wściekle gna.
Stawiasz na kogoś całą pulę
w nadziei,że wygrasz szczęścia furę,
wychodzisz wygrany,
albo totalnie spłukany.
W zwariowanej ruletce życia,
ciągle mamy wiele do odkrycia,
grywasz w oczko,czy pokera,
często realizm do gracza nie dociera
karuzela rozpędzona,
kręci się jak szalona
rodzimy,śnimy,tańczymy,
czasem w rozpaczy się topimy,
albo szczęście dodaje nam wigoru
i szukamy jeszcze piękniejszych kolorów,
lub w smutku ugrzęźnięci,
albo w złości swej zawzięci.
Może na krach jesteś skazany,
a twój ruch będzie przegrany,
bankrutujesz z marzeniami,
później borykasz się z problemami,
czy stawiając na człowieka
klęska cię czasem czeka?
O wielkiej wygranej masz marzenia
i oczekujesz ich spełnienia.
Tak jak w grze potrzebny szczęścia łut,
tak i w życiu,aby spijać słodki miód.

Zzu 4 październik 2014 r