Coś o nas

Coś o nas

Nuuuda nic się nie dzieje,
nikt nie mdleje,ani szaleje,
nikt nikogo nie wyzywa,
nikt nikomu nie dosrywa,
marazm totalny,
spokój anormalny,
martwota i drętwota,
nikt nikim nie miota,
aby atmosferkę podkręcić,
podrzucam mały argumencik,
więc trochę o naszej społeczności
takiej małej ludzkiej rozmaitości,
o portalu społecznosciowym,
nie zawsze w zachowaniu wzorowym.
O uczestnikach bawiących się normalnie,
czyli zwyczajnie,kulturalnie,
nie ma co pisać,
bo u nich nic,tylko cisza,
ale jest grupka działająca
co chwilkę nicki zmieniająca,
raz są tym,a raz owym,
do ostrych wypowiedzi gotowym.
Brak odwagi nimi powoduje,
pod różnymi postaciami delikwent występuje
i wtedy chojrak jak cholera,
skrobie co mu doskwiera,
ubrany w cudze piórka,
pieje jak orzeł,a nie licha kurka,
wali w tego,czy owego,
krytykując zachowania jego,
a sam robi identycznie,
tylko tajnie,nie publicznie,
inny to durak i idiota,
a on sam tylko w cnotach,
bystrzak jak się patrzy,
pozostały niewiele znaczy.
Jeszcze zazdrość się tu wkrada,
żeby nie ja,tylko jakaś baba,
miała lepsze notowanie
i większe zainteresowanie,
więc gadzinę niszczymy,
w wojenne szatki się zbroimy,
walimy zza narożnika,
bo nam przecież nikt nie pofika,
a kiedy odpór da ktoś odważny,
brakuje już im wyobrażni,
wtedy walą obelgami
i niewyszukanymi epitetami.
Wspomnę jeszcze o manipulatorkach
i różnego rodzaju potworkach,
Większość głosu nie zabiera,
po co im awantura,jak cholera,
ja to wszystko nieudolnie opisałam,
bo adrenaliny dosypać chciałam.

Zzu 28 sierpień 2014 r

Prowokacja

Prowokacja

Napiszę o sobie,ja zwyczajnie kocham się w sobie,
samouwielbienie nie grozi znudzeniem,
sobą się nie rozczaruję,siebie adoruję,
rozczarowań nie doznaję,gdyż krytyki nie uznaję,
tryskam dobrym humorem,sama sobie jestem animatorem,
sama recenzentem i decydentem,
siebie nie zasmucę,siebie nie porzucę,
sobie podkadzę,siebie pogładzę,
pocieszę się sama,nie trza mi żadnego pana,
siebie nie zdradzę,do łez nie doprowadzę
z sobą mi wesoło,ale jeszcze śmieszniej jest wokoło,
Już pewnie zostałam narcyzem i egocentrykiem,
wrednym zarozumiałym egotykiem,
Kiedy pastiszu tu nie widzisz to sam z siebie szydzisz

Zzu 24 sierpień 2014 r

Na dnie kielicha


Na dnie kielicha

Czy ktoś wie co widać i słychać
na dnie kielicha,
tam świat pachnący i kolorowy,
bo to kielich kwiatowy,
na dnie kielicha goryczy,
nikt łez nie zliczy,
a na dnie od szampana,
głowa trochę rozchwiana,
z gorzałką gorzej bywa,
gdyż rozumu tam ubywa,
za to w koniakówce,
ciśnienie lepsze niż po wódce,
a na dnie kielicha mszalnego
jest krew Pana Naszego,
na dnie „Kielicha”,Łysiaka powieści,
tajemnica Graala się mieści,
a w nerkowym kielichu,
może być złogów bez liku
i potrzebna jest ingerencja,
chirurgicznego szybkiego cięcia
Na dnie kielicha różne bywają uczucia
i różnego rodzaju są tam odczucia
ale i kielich jest różny,
i czasem bywa też próżny.

ZZu 14 kwiecień 2014 r

Porządki podwórkowe

Porządki podwórkowe

Od kur porządki rozpocznę,
przegnam te kokoszki rozkoszne,
kwokom też nie daruję,
psami je poszczuję.
Przegonię wszystkie perliczki
i zarozumiałe indyczki,
kaczuchy tłuste,
rozlazłe i rozpustne,
na gimnastykę wyślę,
żeby myślały jakoś ściślej,
i nie rzucały się na byle jadło
biorąc co im w dziób wpadło,
po ziemi ciągną opasłe brzuchy
i biedne łapki takiej kaczuchy,
z gąskami to problem wielki,
gdyż rozumek mają niewielki
i trudno im wytłumaczyć,
co spływaj może znaczyć.
Zrobię porządki podwórkowe
i sama zajmę ich alkowę.

Zzu 22 lipiec 2014 r