Uczucie i technika

Uczucie i technika

Nagle na nich spadło
i gwałtownie dopadło,
zapłonęli pożądaniem
przed nocnym pożegnaniem.
Nie potrafili tego opanować,
musieli się w sobie schować.
Żądzą często płonęli,
potem o niej zapomnieli,
nie potrafili nic wykrzesać
i nie umieli ognia wskrzesać.
wszystko się wypaliło,
co im życie barwiło.
Przemykali obok siebie obojętnie,
zazdroszcząc,że inni mają pięknie.
Trwali w obojętości
utopieni w oziębłości.
W samochód wskoczyli,
po drodze się kłócili,
w aucie coś zaiskrzyło,
lecz to nie była miłość,
naraz boom,niebo otworzyło podwoje
i uleciało aniołów dwoje.
Uczucie znalazło innego sojusznika
i na dobre połączyła ich technika.

Zzu 22 maj 2014 r

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.