Może kiedyś też Ci stuknie

Może kiedyś też Ci stuknie

Kiedyś może stuknie mi lat sto,
przecież to życiowe dno,
jak stuknie,to zauważalnie
i cholernie dostrzegalnie.
Dla młodzieży byłbyś nikim,
dla piędziesięciolatka starym prykiem,
perspektywy żadne,
wizje szkaradne,
o czym można marzyć,o czym śnić,
może o tym,żeby jakoś żyć!
Pan Parkinson biegnie na czele
z otumaniającym nas Alzheimerem,
pani miażdżyca żyły zatyka
i robi z ciebie sklerotyka,
a cukrzycowa dama
w insulinową zależność jest ubrana.
Uciec od niektórych się nie da
i w tym nasza bieda.
Wzrok nie taki,słabo słyszysz
i w ogóle ledwie dyszysz.
Miłości już nie doświadczysz,
ledwie na świat przecie patrzysz,
niczego nie dokonasz,
taka twa dola popieprzona,
na coś liczysz i coś chcesz,
a do odwrotu w trąby dmiesz.
Smutne jest oczekiwanie
i z życiem rozstawanie,
trudno,taka kolej losu,
nie unikniesz starości ciosu.
Nie życz nikomu stu lat,
bo kiepski w tym wieku świat,
siermiężny i niedołeżny,
w kłopoty zdrowotne potężny.
Nie życz nikomu,co Tobie nie miłe
i to byłoby na tyle,
chyba że to jest wyjątkowy stulatek
i ma jeszcze branie u dzierlatek

Zzu 25 marzec 2014 r