Płci dylematy

Płci dylematy

Kobieta jest jak mimoza,
taka ma diagnoza,
boi się zranienia,
lub złego zauroczenia.

Każda z nas wady posiada,
ma trochę z anioła,trochę z gada,
życie nieco ją przećwiczyło
i wielokroć dołożyło.

Jedna w wojownicze barwy ubrana,
wściekła od samego rana,
twardą babę tylko udaje,
spod zbroi miękkie serce wystaje.

Następna to furiatka,
awanturnicza akrobatka,
emocje swoje wywrzeszczy,
nastroju nikomu nie polepszy.

Kolejna,to słodka idiotka,
czaruje kogo spotka,
seksem w okół emanuje,
flirtowanie jej smakuje.

Inna w inteligencji skąpana,
taka mądra i oczytana,
lecz w łóżku kłoda,
oj szkoda,jej szkoda.

Z kolei racjonalna,
w ars amandi fatalna,
myśli tylko,co na obiad dać,
i na więcej baby nie stać.

Może być też w poezji zatopiona,
problemami bytu uduchowiona,
zapominając o realnym życiu,
o jedzeniu i o piciu.

A tu potrzeba rozmaitości,
trochę swawolności,
ciut sprośności
i wiele miłości.

Mężczyzna to typ zarozumiały,
chce by babska gotowały,
ślicznie wyglądały,
a po nocach kochały.

A on sam,
wzdycha do wielu dam,
nie wysila się wiele,
marzą mu się burdele.

Panowie niestety,
nie rozumiecie kobiety,
a one tego świadome,
nie wiem czemu zdziwione?

I tak problem nam zostaje,
jak zgrać płci obyczaje,
czy jakiemuś mędrcowi się uda,
ja nie wierzę w cuda.

Zzu 3 luty 2014 r