Suszy,oj jak suszy….

Suszy,oj jak suszy….

Wróciłam właśnie z boogie-woogie,
przetańczyłam wieczór cały długi,
testowałam chyba wszystkie tańce,
tanga,cha-chę,walce,inne łamańce,
gdyż karnawał właśnie jest
i ubaw musi też być fest.
Teraz diabelnie mnie suszy,
czy ktoś losem bidulki się wzruszy,
poda szklaneczkę z ogórków soku,
by ulżyć od kacowego wyroku?
Solennie wszystkim obiecuję,
że przez miesiąc nie drinkuję,
chyba żeby okazja była,
to pewnie bym nie pościła.
Nie tylko w czas karnawału,
zachowaj w piciu dużo umiaru.

Zzu 25 styczeń 2014 r

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.