Erotyk VIII

Erotyk VIII

Zaborcze spojrzenie,
ciała całego drżenie,
ciepło się rozpływa,
w ognisty wir porywa,
serca biją szaleńczo
iż swe drgania zwieńczą,
myśli płyną ku spełnieniu,
toną w tym marzeniu,
ciało z głową się jednoczy,
do jednego celu kroczy,
otoczenie zanika,
zaczynamy mieć bzika,
aby szybko,aby już,
toniemy w zapachu róż,
by ciała się zjednoczyły,
i całość stworzyły,
nie liczy się nic,
rwiemy zasad smycz,
w obłędnym pożądaniu,
we wzajemnym przenikaniu
w jednym rytmie i oddechu
i w smakowaniu grzechu,
z okrzykiem radości
biegniemy do innej świętości
świętości spełnienia
i marzeń urealnienia.

ZZu 30 wrzesień 2013 r

Deprecha moja miła

Deprecha moja miła

Smuteczek dopadł mnie znienacka,
nie myśli się ze mną wcale cackać,
wściekle dołuje,mózg zgniata
i robi za okrutnego kata.
Nie daje ani chwili spokoju,
dopadając w każdym kącie pokoju,
Myśli wciska jakieś smętne,
a na dodatek tak natrętne,
dusza obolała głośno wyje,
jak cholernie trudno się żyje,
gorzkie łzy bez powodu wyciska,
serducho jak cążkami mocno ściska.
Doły,chandry i chanderki,
powodują smutek wielki,
nie wiem jak wyliźć z tego dołka,
i wgramolić do weselszego grajdołka,
najlepiej go zasypać robotą,
po przespanej nocy koniec z dołową hołotą.
Chyba się jej na amen nie pozbyłam
i  diablica mnie dogoniła,
obudziła się również ze mną,
walka z nią jest daremną,
moja pseudo kumoszka miła,
na śniadanko kawkę ze mną wypiła,
chyba walnę deprechę dechą ,
lub zatopię butelkową pociechą,
rankiem tylko kac mnie pomęczy,
a spryciara bardziej niż ja zajęczy.
Deprecha moja przyjaciółka miła,
też się okrutnie spiła,
za kapkę wody obiecała,
że więcej nie będzie mnie dopadała.

Zzu 5 listopad 2013 r