Erotyczny odlot

Erotyczny odlot

Ta noc była szalona,
na wysokich diapazonach,
po wypiciu szampana,
trwała do białego rana.
Tym razem byłam ostra
i nieziemsko boska.
Wykąpana i odprężona,
marzyłam o jego ramionach,
wsunęłam się pod kołderkę,
aby zamieszanie zrobić wielkie,
zdzieram z niego łaszki,
po czorta nam te fatałaszki,
potem kołderka na ziemię sio,
bo zaczyna być gorącooo,
całuję w nosek i usta,
rozpoczyna się rozpusta,
języczkiem muskam brzuszek,
potem  wsuwam w pępuszek,
później jeszcze…
już mamy oboje dreszcze,
całego dokładnie smakuję,
i pożądanie jego czuję.
Ogień jak diabli nas bierze,
on napalony jak zwierzę,
gdy nade mną już góruje,
jeszcze głębiej mi dziękuje,
drapię,gryzę,ryczę,
z rozkoszy głośno krzyczę.
uwielbia kiedy kobieta o więcej prosi
i na  męskości się wznosi,
więc konika jego dosiadam
i zaczyna się szalona galopada,
on twardy jest jak skała
całą noc bym mieć go chciała,
potem z tyłu,z boku
i w szerokim rozkroku,
ze sobą stopieni,
w jedność spleceni,
w tańcu rytmicznym
i ogniu diabolicznym,
osiągamy szczyty kosmiczne,
niezapomniane i magiczne.
Odlotowa to była noc
i dała nam namiętności moc.

23 październik 2013 r

Kur..a i menel do …

Kur..a i menel do …

Raz delikatna,inteligentna paniusia,
biegła wspomóc chorego dziadziusia,
po drodze podziwiała kwiatki i motylki,
na zgrabnych nóżkach miała szpilki,
bardzo subtelna i delikatna na dodatek,
rozczulał ją każdy złamany kwiatek.
W tem na drodze stanął jej chłop wielki,
co to czasami zagląda do butelki,
grzecznie zagaduje łamanym językiem,
a ona spierdalaj i wali go bucikiem,
biedak mocno oszołomiony pyta,
czemu jesteś tak agresywna kobita?
Tylko o drogę zapytać zamierzałem,
a tu proszę,w łeb mocno oberwałem,
rozochocona miażdży kapciem motylka,
z niewinną minką cherubinka.
Wieczorkiem do laptopa siada,
by rozwijać wiedzę,tak powiada,
na forum dyskutuje,o zasadach,parlamencie,
spiera się z kulturą,lecz zawzięcie,
dziwiąc się,że takie chamy i buraki,
degradują nasz kraj śliczny taki,
później,hyc na portal społecznościowy
i robi tam pokaz ojczystej mowy,
pani Zosi,o pani Agnieszce,
że takiej dziwki nie spotkała jeszcze,
uważaj,bo ona tylko tak ładnie gada,
a na chama rwie twego sąsiada,
wszystkim dupę rąbie,ile się da,
widzisz jaka to parszywa suka.
Nie ciągnę już dalej owej opowiastki,
o zaletach kulturalnej niewiastki.
Subtelność,to widać nie taki cud
i nie zawsze z ust płynie sam miód.
Kurwa i menel,do jasnej cholery,
mają bardziej klarowne maniery.

Zzu 24 wrzesień 2013 r