Grecki romans


Grecki romans

Płynę sobie w dal,
na grzbietach morskich fal,
zwabiona dźwiękami bouzouki
i zapachem antycznej sztuki,
kuszona z Olimpu przez Zeusa,
na grecką wyprawę wyruszam.
Tam Rodos,tu Kreta,
każda z wysp urzeka,
Tam Santorini błękitne,
z brakiem wody pitnej,
w wulkanicznej atmosferze,
jakbyś był na kraterze,
potem Grecja kontynentalna,
również nie jest banalna.
Ateny w bliskości z Pireusem,
nie dają oblecieć się kłusem.
Tu Akropol i bogowie,
pokazują swą wyższość Tobie.
Morze kusi swoimi falami
i nadmorskimi klimatami.
Kanał Koryncki morza łączący,
Egejskie z Jońskim zbliżający.
Cykady i gorąca grecka noc,
szalonych obietnic daje moc,
ouzo krew mocno rozgrzewa
i rozum anyżem zaćmiewa,
tzatziki i mousaka,
raj dla podniebienia nie byle jaka
i jeszcze bouzouki nocne brzmienie,
to piękne romantyczne upojenie.
Potem taniec Zorby powoduje,
że zaraz tym rytmem pulsujesz,
w aromacie pachnących ziół,
czujesz ,że to czas Twój.
Lawendy i tymianki
i Metaxy z pół lampki,
w tak pięknej scenerii
szum morza dodaje pikanterii.
Czy można się tym nie zauroczyć
i do kręgu tańczących nie wskoczyć?
Poczuć siłę i tańca moc
i zobaczyć co to jest grecka noc.
Lampki oliwne zapalone,
otoczenie w kwiatach utopione,
a mając u boku kogoś bliskiego,
to już masz raj na całego.
Wszystkie zmysły nakarmione,
ciało słońcem rozpalone.
Romans grecki oby trwał i trwał
i jeszcze więcej wrażeń dał.

Zzu 16 sierpień 2013 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.