Bal pozorów

Bal pozorów

Idę na bal popaprańców,
wielki bal przebierańców,
nie jest to bal maskowy,
tylko wytworny,sylwestrowy.
Wszyscy w cudze piórka odziani,
maskami pozorów pozasłaniani.
Facio światowca udaje,
a to zwyczajny frajer,
przy nim lalunia wyfiokowana,
niby,że ona to światowa dama,
jeden wciela się w profesora,
drugi w habilitowanego doktora,
następny własny biznes posiada,
oby tylko nie wyjść na dziada.
Ciut trza podrasować swoje jestestwo
i wkroczyć w celebryckie królestwo,
a w pobliżu zwykła zabawa trwa,
wielu odprężenie i radość da,
trochę potańczą,popiją
i poczują,że fajnie żyją.
A tu tworzenie pozorów
i udawanie wielkich dyrektorów,
a po północy wszyscy ululani,
zapominają,że są dystyngowani,
wtedy wyluzują się dopiero,
tyko do czorta,czemu dopiero tero.

ZZu 27 grudzień 2012 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Nocka wigilijna

Nocka wigilijna

Gwiazdki złote na niebie migocą,
szukamy tej pierwszej wigilijną nocą.
Potem czas rozpocząć powitanie małego,
w ubogim żłóbku nowo narodzonego.
Siedzimy przy stole odświętnie ubrani,
jakbyśmy dobili do cichej przystani.
w zapachu choinkowych igiełek
i w blasku kolorowych światełek,
opłatkiem z wszystkimi się dzielimy
i ogrom szczęścia wzajemnie życzymy.
W nastroju wzniosłym i magicznym,
w humorze cudnie fantastycznym,
przy spożywaniu tak wielu przysmaków,
oczy kuszą tego i tego też posmakuj.
Buzie dziecięce figlarnie roześmiane
w oczekiwaniu prezentowych niespodzianek.
Upojeni bajkowym kolorytem wigilijnej nocy,
obyśmy długo pozostawali pod wpływem jej mocy.

Zzu 15 grudzień 2011r

Życzę wszystkim :   zdrowia końskiego,
humoru wystrzałowego,
przyjaciół wielu,
dużo grosiwa w portfelu
szczęścia wielkiego
i czasem doznania czarciego

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Intymne spotkanie

Intymne spotkanie

Poszukam twego skarbu ukrytego
i zapytam co u niego?

Przywitam się mile i pocałuję
i zapytam co czuje?

Czy już ku mnie szybuje,
a może rezygnuje?

Czy tęskni za mym dotykiem,
czy chce być wojownikiem?

Zdobywać dzielnie i walecznie,
czy zachowywać się statecznie?

Czy wydać okrzyk zwycięstwa,
wyrzucając siłę swego męstwa?

Potem w glorii i chwale ,
być dumnym niebywale.

Póżniej w relaksie zatonąć,
przeżywając chwilę minioną.

Zzu 10 grudzień 2012 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Moje pierwsze życie

Moje pierwsze życie..

Zaczęło się tak jakoś odlotowo i zrobiło  szalenie wybuchowo.
Do mamusinego małego jajeczka,wtargnęła obca komóreczka.
Poczęła się szybciutko dzielić, aby samą siebie powielić .
Poczułam że już istnieję i za parę miesięcy poszaleję .
Zdarzały się  jeszcze wybuchy i mamusine dziwne ruchy.
Jęło mi się robić ciasno,więc pomyślałam pora iść na miasto.
Kiej wylazłam na ten świat i ujrzałam cały ludzki kwiat,
ze strachu się nie odezwałam,więc na powitanie klapsa dostałam.
Rozdarłam papę bardzo głośno i stałam się istotą nieznośną.
Wrzaski wszędzie mi pomagały i do swej niezwykłości przekonały.
Rosłam jakoś zbyt powolutku,ale w upartości aż do skutku.
Póżniej było raczkowanie,upadanie,otoczenia bliskiego poznawanie.
Dżwięków coraz więcej wydawałam i coraz szybciej biegałam.
Dobiegłam chyżo do przedszkola,tam nie zawsze była lekka dola.
Wyrywanie zabawek i drapanie,no i to brrr poobiednie spanie.
Teraz poważniej się zaczyna ,bo to ciągłej nauki klimat.
W budzie jak to w budzie,byle dotrwać do impry na luzie.
Szkolne kłótnie oraz draki i nudne belfry jak te flaki.
Szmalu było kurna cóś mało,a ubrać i zabawić by się chciało,
problemik ten ,to mała niecnota  przy sercowych mocnych dygotach.
Póżniej szkół parę jeszcze było i wiele w moją łepetynę wtłoczyło.
Były szalone wzloty i bolesne upadki,więc czas nie był dla mnie za gładki.
Koniec nauki,marsz biegiem do pracy i tuż też nie było za bardzo cacy.
Harówka od dnia do póżnej nocy, a zarobek mizerny mnie zaskoczył,
więc troszkę zajęć się imałam ,aż odpowiedniego nie dostałam.
W międzyczasie poznałam jego, mego wymarzonego księcia cudownego,
okazał się zwykłym marnym chłopem i zauroczenie walnęło z łomotem.
Pamiątkę mi zostawił wrzeszczącą,pomocy cięgiem potrzebującą.
Jeszcze królewiczów było paru,i gaszenie kilku miłosnych pożarów.
Dziecinki szybko się pożeniły i starą matronę ze mnie zrobiły.
Tak do końca się nie dałam i w zwariowaną muzyczkę poleciałam .
No i przyszedł kres żywota,ale to nie była naprawdę ma ochota.
Ciałeczko w ogieńku spalili, tym samym me grzeszki unicestwili.
Wsypali do jakiejś małej puszki i teraz odwiedzają grób babuszki.
Spoko, spoko myślę teraz sobie i do powrotu szybko się sposobię
jeszcze wielu dam popalić i proszę się tu nikomu nie żalić.
Pozostała mi szybka reinkarnacja i w nowe wcielenie  migracja.

ZA PARĘ DNI WRACAM I ZNOWU RODZICOM ŻYCIE POWYWRACAM,
SZYKUJCIE PIELUSZKI NA POWITANIE SŁODKIEJ DZIEWUSZKI

ZZu 20 styczeń 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Diable wróciło


Diable wróciło …

Było już moje pierwsze życie ,teraz czas na następne odkrycie.
Wylazłam na świat jak larwa taka, mała różowa i śliska pokraka.
Wrzaskiem ogłosiłam całemu światu,że już jestem i proszę bez wiwatów.
Pamiętam z przeszłości bardzo mało, z tamtego wcielenia nic nie zostało.
Mamusia i tatuś tacy jacyś inni ,kurdę nie poznają mnie, a powinni.
Ciu,ciu,ciu, koci ,koci,powariowaliście wszyscy moi złoci,
w ogóle Was nie rozumiem ,a odszczekać się nie umiem,
jeszcze się z łapami pchają i oddychać całkiem nie dają.
Co to ,ja jakaś zabaweczka,już wam pokaże wasza laleczka.
Uśmiech zniknie całkiem z bużki,bo nie przyłożycie głowy do poduszki.
Co mi z ząbeczkami się stało,gdzie je wszystkie powymiatało?
Jakieś papki do jedzenia dają i jeszcze do łykania tego zmuszają.
Ja bym tak kotlecika wtranżoliła i wineczkiem czerwonym popiła.
Lustereczka nie chcą dać do ręki,więc zostały tylko zawodu jęki.
Kiedy uśmiecham się  głupawo,oni podskakują i biją mi brawo,
a jak pierwszy ząbek zobaczyli,to z radości się poślinili.
Czy byście się tak czuli wzniośle,jakby kasownik tkwił wam w dziąśle .
Wujek Franek z ciocią Ziutą,oglądali mnie jak pod lupą,
co ja zwierzak jaki w klatce, żeby macać mnie po czaszce.
Uchapnęłam ich ząbkmi trzema i już nie mam z nimi problema.
Z główką uciekajcie nieboraki,bo ja zaraz cap za kłaki .
Mistrzynią sportu pewnie zostanę, do wygibasów okrutny mam talent,
jakieś tam wyprosty, wstawanie   i na nóżkach paskudne chwianie.
Muszę powalczyć  jak z Goliatem ,bo kuszą cholernie zapasy ze światem.
Kończę już to głupie pisanie i letę ćwiczyć raczkowanie.
Kreślić może będę dalej te durne bazgroły, jak wskoczę do kochanej szkoły.

NAUCZYCIELE KOCHANI SZYKUJCIE USPOKAJAJĄCE PIGUŁKI,
BO WARIATKA WRACA MIGIEM DO SZKÓŁKI

Zzu 27 styczeń 2012 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Erotyk V

Erotyk V

Puk, puk , puk,
stuk, stuk, stuk,
serce wali,
ciało się pali,
ogień rozpływa,
wątpliwości rozmywa.
Szał, szał , szał,
pożar dwóch ciał,
szalone uniesienie,
pożądania płomienie,
cali ze sobą splątani,
w rozkoszy wyuzdani.
Piekło , niebo , raj,
na instrumencie tym graj .
W brzmieniu gamy cis
ciało krzyczy bis , bis,
zachłannie niebotycznie,
ogniście i erotycznie.
Emocje opadają powoli,
marzymy o kolejnej swawoli.

Zzu 2 styczeń 2012 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Pożądanie

Pożądanie

Czujesz ciepło mych dłoni?
Jak  włosy twe przeczesuję
i palcami je oplotuję.

Czujesz smak mych ust?
Wilgotnych i gorących,
twych warg szukających.

Czujesz mój oddech delikatny?
Coraz bardziej gorący,
ogrom ciepła oddający.

Czujesz mój wzrok nieśmiały?
Pod powiekami ginący.
w głębię uciekający.

Czujesz żar mego ciała?
Jak kocimi ruchami
muskam ciebie czasami.

Czujesz bicie mego serca?
Jak szamocze się oniemiałe
w pożądaniu oszalałe.

Czy słyszysz mój szept?
Jak cichuteńko pomrukuję
i tych wzruszeń oczekuję.

Czujesz drżące me ciało?
ty już wiesz , ty już czujesz,
jak pożądanie smakuje.

Zzu 7 listopad 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Pokusa

Kuszenie… II

Kochanie nie rób proszę tego ,
nie uciekaj od czegoś tak cudownego.
Błagam dotknij tylko ciała mego,
a poczujesz coś tak wspaniałego,
oddam Ci duszę , oddam Ci ciało,
żeby nas piekielnie  rozgrzało,
wskoczymy  w swoje ramiona,
a reszta samo już się dokona.
Zabiorą nas porywy cudowne
i wzniecą ognia płomienie czarowne.
Zatopimy się w błogiej rozkoszy
i oddamy czaru szalonej nocy.
Doznamy upojnego ciała dygotu,
szybko zapragniemy jego powrotu.
Nic lepszego już nie spotka nas,
Płyńmy na obłokach cały czas.
Zatrzymajmy tą chwilkę cudowną
aby dalej mieć rozkosz ogromną.
Zostańmy w tym zaklętym oszołomieniu
i zapomnijmy o świata istnieniu.

ZZu 30 wrzesień 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.