Ja to mam farta

Ja to mam farta

Ja to mam piekielnego farta,
pewnie niewiele jestem warta,
wszystko jak po grudzie leci
i nawet słońce nie poświeci,
czy kurczę pechowa jestem taka ,
że gdzie wpadam to już draka?
Jak nie draka to ubaw wielki,
bo pochrzaniły mi się szczebelki,
więc na łeb z drabinki zleciałam
i swe cudne ciałko potrzaskałam,
a na  niby prostej drodze też
wyskakuje mi jakiś wredny zwierz,
więc autko do totalnego remontku,
a ja przywołuję się do porządku.
Kiedy nagrody w robocie przydzielali ,
to my z tej okazji dobrze balowali,
więc jak zwykle wyszedł zwykły pic
i cóż, normalka, nie dostałam nic.
Rodzinka też jakaś taka porąbana
i zbyt mocno życiowo rozbrykana ,
a i pieseczek, pupilek mój mały ,
nazbyt w miłości niestały i zuchwały,
podszczypuje psie śliczne panienki
i do amorów cholernie jest prędki.
Nawet chłop jak normalny się trafi.
nic nie robi tylko się na mnie gapi,
bo takiej szajbuski jeszcze nie widział
i do psychiatry załatwia mi przydział.
Teraz przechodzę na stronę powagi,
By ciągle nie zwracali mi uwagi,
ale czy mi się ten wyskok uda ,
sama nie wierzę w takie cuda.
Pomysłów mam tak wiele,
może innych nimi obdzielę,
a może jednak nie za bardzo,
smutasy i tak nimi wzgardzą.
Uśmiechnij się teraz szeroko
i nie poddawaj się kłopotom.

Zzu 30 wrzesień 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

W objęciach nocy


W objęciach nocy

Twoimi ramionami otulona,
zasypiam cudownie zmęczona.
Czuję ciepły oddech na sobie,
jakbym cała była w tobie.
Schowana w azylu bezpiecznym.
cichym , miłym i słonecznym.
W czułym uścisku zatopiona,
w sennych marzeniach pogrążona.
Rytmem serca równo bijącym,
cudownie nas uspokajającym.
Czułością zwiewną ukołysana,
w miłosnym uścisku splątana.
Stopy i dłonie poskręcane
tworzące dziwny połamaniec.
Nagość bezwstydnie odkryta,
w tęczowe barwy spowita.
Baśniowa noc kiedyś się skończy
ale wyślę za nią list gończy,
a ranek wyrwie nas z objęć,
aby wróć do ziemskich pojęć.

Zzu 21 pażdziernik 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Zrób coś z sobą

Tolerancja może?

Prowokatorzy i podpuszczacze,
rozgrywający gierki cichaczem.
Awanturnicy i cholerycy,
wciąż dostający kurwicy.
Podglądacze i szeptacze,
przecież można inaczej.
Przytakiwacze i wazeliniarze,
nie sprzedawajcie się jak na bazarze.
Czy w życiu , czy w necie,
kochani brzydko żyjecie.
Cudownie innymi się bawicie,
tylko , że tak wielu krzywdzicie.
Jesteście totalnie w sobie zadufani
i sobą piekielnie oczarowani.
Czy inni was tak cudownych  widzą?
Nie , oni za was po prostu się wstydzą.
Nie krzywdżcie drugiego człowieka,
bo bumerang wróci i będziesz narzekał.
Pokażcie kiedyś swe prawdziwe twarze
i wtedy cała prawda się okaże.
Ci naprawdę bardzo odważni,
nie są tak cholernie ważni,
załatwiają sprawy po cichu,
no i na pewno nie po kielichu.
Nie chwalą się swoimi sukcesami,
myślą że dostrzeżecie je sami.
Wiedzą , że im się to nie uda,
bo nie zdarzają się takie cuda.
Muszą z wami jednak  przebywać
i tego wszystkiego wysłuchiwać.
Żaden z nich nikogo nie wyzywa ,
bo to u nich TOLERANCJĄ się nazywa,
a to bardzo wielka sztuka ,
i w opanowaniu emocji nauka.
Niepokorność nie oznacza dowolność,
a tolerancyjność głupotę i naiwność.
Zostało nam tylko współistnienie,
a nie ciągłe awantury i kłócenie .
Wybór mamy ku …..ko  mały,
bo i człek niedoskonały,
więc co tolerancja ,
czy może arogancja<pytajnik><pytajnik><pytajnik><pytajnik>?

Zzu 21 pażdziernik 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Kariery

Kariery

Riki-tiki , super biznesiki
i dużo cholernej polityki,
bzyku-bzyku byle szybko na świeczniku,
aby  dorwać się do kremu na torciku.
Ładne mi tu wyszły fiki-miki,
ponoć kraj nasz jest dziki.
Wielu na dzikość się oburzyła,
ale czy rzeczywistość zmieniła,
Czym jeszcze mogą nas zaskoczyć,
zdołować , a może zauroczyć.
Niby wszystkiego już zaznaliśmy
i niby wszystko odkryliśmy,
prawdy nie ma nawet w kościele
i po czorta ja tu ozorem mielę,
wszystko jakoś sparszywiało
i do samego dna skretyniało.
Co rusz mamy nowe odsłony,
jeden z drugim gada jak nawalony.
Plotą swoje banialuki i androny,
jak jakiś świr zdrowo popieprzony.
Czy kiedyś nam słońce zaświeci
i będziemy znowu czyści jak dzieci.
Przestaniemy pleść te głupoty
i nie traktować człowieka jak idioty.
Spójrzmy raz realistycznie na siebie
i sami widzimy, nie ma nas w niebie,
zaśpiewamy bardzo cienko,
bo ujrzymy nasze bagienko.
Nikt z tępoty nas nie rozgrzeszy
tylko ogień kłótni wskrzesi.
Tak jak ćmy do światła lecimy,
ale żadnej zmiany nie wprowadzimy,
poparzymy skrzydełka sobie,
ale całkiem zapomnimy o odnowie.
I co do cholery
tak się u nas robi kariery<pytajnik><pytajnik><pytajnik><pytajnik><pytajnik><pytajnik><pytajnik>?

Zzu 23 wrzesień 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Kiss me

Kiss me

Całuj, całuj , całuj,
siły nie żałuj.
Całuj mnie szaleńczo,
aż usta się zmęczą.
Całuj mnie wszędzie,
od tego nikomu nie ubędzie.
Całuj bardzo dokładnie,
aż ciało czart dopadnie.
Całuj też pomału,
aż ogień pochłonie całą.
Całuj ogniście i gorąco,
och , jak podniecająco.
Całuj każdy zakamarek ciała,
pożoga wszystko spala.
Całuj tak namiętnie,
niech ogień spali doszczętnie.
Całuj potem na dobranoc,
pocałunki mają diabelską moc.
no cóż ,ogniste pocałunki ,
rozgrzewają lepiej niż trunki.

Zzu 1 pażdziernik 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Gorzała

Cudowna gorzała

Choć napijmy się gorzały,
świat kurdę paskudnie zszarzały,
smętek jakiś czai się kolego
i jak tu wyrwać się z niego.
Trza walnąć trochę z gwinta,
aby lepsze czasy zapamintać.
Powspominać młodość durną
i do diabła z miną chmurną,
po następnym kielicha łyku
nie brakuje już nam dowcipu,
coś jakby jesteśmy głośniejsi
i jakoś w gębie mocniejsi .
Po następnych gorzałki delicjach
bawi nas słowo prohibicja,
język nam się dziwnie plącze
i wszystko wylatuje z rączek.
Po ujrzeniu samego dna butelki,
humor spada i nie jest wielki,
a wraz z nim ucieka ziemia
i w karuzelę świat zamienia,
ale hola, hola my nie wstawieni
tylko brakiem płynów rozwścieczeni.
Czy nie cudowna jest gorzała
i ile wspaniałych doznań dała.
Szkoda tylko że o poranku
marzymy o maślance w dzbanku
i główka jakby odrobinkę obolała,
sam widzisz poprawka by się zdała

Zzu 22 wrzesień 2011r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Wrona

Wrona

Nad głową leci wrona
i ciągle kracze ona.
Mam dosyć tego krakania
niby jej śpiewania.
Wnosi mroczną atmosferę,
narzekań i tak zbyt wiele.
Wolę posłuchać śpiewu skowronka,
i poczuć czar świeżości dzionka,
a jak kukułka troszkę pokuka
to jej przyjemnie się słucha,
no ,a słowicze cudne śpiewki
to amor w akcji i nie przelewki.
Tylko wredna ,paskudna wrona ,
przez naturę żle obdarzona.
A mówiłam , a prosiłam ,
aby więcej kra , kra nie robiła,
więc się rozwścieczyłam ,
i ptaszysko ustrzeliłam.

ZZu 5 wrzesień 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Tęsknota

Tęsknota

To zdarzyło się nie tak dawno,
a odczucia zupełnie nie bladną.
Pozostał Twój zapach pociągający,
a na dodatek taki podniecający
i ten odcisk na poduszce,
na który łezkę upuszczę.
Ulotna resztka Twej obecności
i naszej szalonej bliskości .
Wyrazów czule szeptanych
i resztki słów wypowiadanych.
Czułość dłoni na ciele,
znacząca tak bardzo wiele
Dreszcz ciała dotykanego,
w dzikiej rozkoszy upojonego.
Głos stęsknionego serca,
natrętnie w myśl się wwierca.
Jeszcze szalone odczucie trwa,
jeszcze ciało erotycznie drga.
Ulotność czarownej chwili,
którą na moment myśmy schwycili.
Magia minionej nocy,
może nas znowu zauroczy.
Tak się budzę z ranka
w tęsknocie do kochanka.
Nasze krótkie rozstanie ,
to potem namiętne powitanie.

Zzu 7 sierpień 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Memory


Memory

Siedzę przy kominku z lampką wina
i tak nieodległe czasy wspominam.
Dni wyśnione , wymarzone,
a noce takie szalone.

Łza po policzku spływa
i ból serca przykrywa.

Palone drewienka cichutko syczą.
a każda myśl zaprawiona jest goryczą.
Oczy które widzę w snach,
Śnią mi się nawet po dniach.

Łza po policzku spływa
i ten smutek zmywa.

Muzyczka w dali snuje swoją nić,
A ja zastanawiam się jak dalej żyć.
Oczy które nie chcą mnie opuścić
i zapach ciała który chce mnie uśpić.

Łza po policzku spływa
i tą tęsknotę rozmywa.

Ogień pomału przygasa
radio smętne dżwięki roztacza,
Kieliszek prawie pusty
i nie pomogą nawet odpusty.

Łza po policzku spływa
i całą gorycz zakrywa.

Moje oczy to wielkie łez factory,
a życie zatopione w nostalgic memory.
Tylko po policzku spływa łza,
a może ona mi nowe życie da<pytajnik><pytajnik><pytajnik><pytajnik><pytajnik>

Zzu 7 marzec 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.

Harce….

Harce…

Dopadła mnie istotka mała
i całego dokładnie schrupała.
Wsunęła swoje małe łapki
w zakamarki mojej nogawki.
Bezczelnie posuwała się dalej,
choć ja ostrzegałem ,nie szalej.
Wwierciła się sprytnie w spodenki,
potem słychać już było tylko jęki.
Rozogniona i bardzo spragniona,
w szalonej zaborczości utopiona.
Wszystkie moje soki chciałaby spić
i nie pozwoliła w spokoju być.
Doprowadzała mnie do szału
i dalej podgryzała pomału.
Postanowiła opanować mnie całego
i zabrać do swojego raju szalonego.
Cały przez nią dokładnie naruszony,
i z szaleństwa ogniście czerwony.
Dłużej nie wytrzymałem tego,
i dałem jej klapsa solidnego.
Tak się skończyły harce komarzycy,
wściekle bzykającej diablicy .

ZZu 19 lipiec 2011 r

Obrazy,zdjęcia i muzyka z netu.